• żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona

Przyśpieszenie porodu ...

gosiek2012 |
2012-03-30 22:17
|
vote-up

Dobre pytanie

Słabe pytanie

Szczegóły
vote-down

Hej dziewczyny ! . Czy znacie jakiś sposób na przyśpieszenie porodu ?? Dzisiaj termin a u mnie nic się nie dzieje :( .

TAGI
Brak tagów, bądź pierwsza!

Odpowiedzi

(2012-03-30 22:29:47) cytuj
  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona

goya85

spokojnie ,dzidzia sama będzie wiedziała kiedy ma wyjść , ja urodziłam w 41 tygodniu 8 dni po terminie, wiem co czujesz bo też chciałam już urodzić. 8 dni po terminie lekarz kazał zgłosić mi się do szpitala i tam podłączyli mnie pod kroplówke po której na drugi dzien dopiero dostałam skurczy i w nocy urodziłam. musisz po prostu cierpliwie czekać.pozdrawiam i zyczę szczęśliwego rozwiązania
(2012-03-30 22:49:38) cytuj
  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona

kingag85

Zgadzam się z goya85,,, gdy dzidziuś będzie gotowy na wyjście to to zrobi:) Oczywiście możesz spróbować np myć podłogę na kolanach, lub zrobić porządki świąteczne ale od razu mówię że nie koniecznie to pomoże :) Musisz uzbroić się w cierpliwość chociaż wiem że to czekanie jest strasznie frustrujące :)
(2012-03-30 23:04:59) cytuj
  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona

kasialukasz90

ja zrobilam generalne porzadki i na drugi dzien urodzilam:P ale spokojnie 2 tyg nawet mozesz jeszcze ponosic;)
(2012-03-31 06:20:35 - edytowano 2012-03-31 06:23:10) cytuj
  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona

nejla

Gosiek.. ja jestem już 4 dni po terminie.. Niedługo szału dostanę. Za mną sa już takie metody jak: ciepły prysznic i przysiady, kawa z cytryną, raz na jakiś czas sex z mężem... sama sobie masuję sutki... tańczę po domu ;)

do tego mam już od tygodnie skurcze przepowiadające- co 10 minut, co 6 minut, co 20 minut.. które po jakimś czasie ustępują albo zmienia się regularność...

a na ktg jak na złość ani jeden nie wychodzi... Tzn oprócz wczoraj- zapisał się jeden skurcz na ktg pod koniec badania, i póżniej powtarzał sie co 6 minut tak przez godzinę i przestało...

zwariować można...

Porządków jeszcze nie robiłam, bo ... jakoś mam lenia. Można powiedzieć, że też i doła... Ale dzisiaj z mężem zaplanowaliśmy porządki przedświąteczne- może coś się wykluje ;)
(2012-04-02 07:57:56) cytuj
  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona

monika2909

Jestem juz tydzien po terminie i nic ...lekarz powiedzial ze do 2 tyg mozna spokojnie dziecko przenosic i rowniez ze mam 2 cm rozwarcia i pewnie do swiat urodze ale nic sie na to nie zanosi powiedzial rowniez ze jesli jeszcze po swietach bede w wersji 2w1 to wypisze mi przepustke do szpitala na wywolanie i max do 18 przywitam corke boje sie jednak ze trzy tyg po wyznaczonej dacie to za dlugo....kolezanka mi radzi abym jeszcze w tym tygodniu sama sie zgkosila do szpitala bo ona pol roku temu tak zrobila i w szpitalu jak zobaczyli ze ma 3cm rozwarcia odrazu wzieli ja w swoje raczki i tej samej nocy urodzila choc byla dopiero w 37t. Zastanawiam sie czy faktycznie tak zrobic a nie czekac do 43t.c juz nawet 10 km codzienne spacery,przysiady rowerek nic nie pomaga...ale cale zycie bylam ze sportem na ty...wiec to nie jest dla mnie specjalny wysilek dodam jaszcze ze zawsze bylam szczupla i mam waskie biodra a malutka wg.usg ma 4 kgczy moze to byc przyczyna ze jeszcz nie chce wyjsc???
(2012-04-02 08:00:09) cytuj
  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona

monika2909

Jestem juz tydzien po terminie i nic ...lekarz powiedzial ze do 2 tyg mozna spokojnie dziecko przenosic i rowniez ze mam 2 cm rozwarcia i pewnie do swiat urodze ale nic sie na to nie zanosi powiedzial rowniez ze jesli jeszcze po swietach bede w wersji 2w1 to wypisze mi przepustke do szpitala na wywolanie i max do 18 przywitam corke boje sie jednak ze trzy tyg po wyznaczonej dacie to za dlugo....kolezanka mi radzi abym jeszcze w tym tygodniu sama sie zgkosila do szpitala bo ona pol roku temu tak zrobila i w szpitalu jak zobaczyli ze ma 3cm rozwarcia odrazu wzieli ja w swoje raczki i tej samej nocy urodzila choc byla dopiero w 37t. Zastanawiam sie czy faktycznie tak zrobic a nie czekac do 43t.c juz nawet 10 km codzienne spacery,przysiady rowerek nic nie pomaga...ale cale zycie bylam ze sportem na ty...wiec to nie jest dla mnie specjalny wysilek dodam jaszcze ze zawsze bylam szczupla i mam waskie biodra a malutka wg.usg ma 4 kgczy moze to byc przyczyna ze jeszcz nie chce wyjsc???

Podobne pytania