• żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona

Wzmozone napiecie mieśnie i asymetria

kasia30 |
2010-10-20 13:10
|
vote-up

Dobre pytanie

Słabe pytanie

Szczegóły
vote-down

Czy ktoras z Was ma dzidziusia z wyzej wymienionymi problemami? Obserwuje u malego pewne objawy typu: wyginanie sie w tyl,zasisniete piastki prawie caly czas,niechcec podciagania sie do siadu itp. Mozecie napisac cos wiecej na temat objawów i leczenia.

TAGI

asymetria

  

mieśnie

  

napiecie

  

Wzmozone

  

Odpowiedzi

(2010-10-20 13:18:50) cytuj
  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona

goshia26

na pewno musisz udac sie do neurologa. Moja siostra miala identycznie ze swoim synkiem i rehabilitowała go metodą Woyty. Poczytaj sobie na internecie najpierw o tym. Niby dobra metoda ale musisz przejsc jakis trening bo potem sama robisz to w domu, wymaga to sporego poswiecenia i cierpliwosci. Są oczywiście inne metody ale to juz powie ci neurolog. Powodzenia i trzymam kciuki:)
(2010-10-20 13:30:25) cytuj
  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
33

asiunia01

my rowniez mamy ten problem... Musisz udac sie z malm do neurologa ktory zbada go i okresli czy macie udac sie na rehabilitacje czy sam zaleci wam jakies cwiczenia... Metode Woyty odradzam dla niemowlaka gdyz dziecko nie powie ze boli a niestety ta metoda polega na uciskaniu pewnych partii ciala i czesto powoduje bol a nie rehabilitacja nie moze bolec!!! dlatego woyte polecam dla starszych dzieci... Natomiast dla maluchow swietna jest metoda bobathow... jak traficie do rehabilitanta to podpytaj;)
(2010-10-20 13:40:51) cytuj
  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona

goshia26

moja siostra została przeszkolona przez znakomitego neurologa i sama wykonywala te cwiczenia. Przede wszystkim metoda Woyty nie BOLI, dzieci zwyczajnie czuja dyskomfort, bo musza w jednej pozycji wytrzymac kilka sekund dlatego uwazaja ja niektórzy za kontrowersyjna bo dzieci przy niej placza. Dlatego jak pisalam ze trzeba byc cierpliwym, to mialam na mysli wytrzymalosc psychiczna matki, która mysli ze jak dziecko placze tzn. ze go boli, a to nieprawda, zwyczajnie mu niewygodnie. Ale oczywiście sa inne metody rehabilitacji, nikt przeciez nie zmusza cie do jednej. Tylko ja byłam swiadkiem bliskim dosyc tej rehabilitacji i w oczach widac było poprawe, a mały mial wtedy 7 miesiecy. Teraz ma 5 lat i jest najzdolniejszym przedszkolakiem jakiego znam:)
(2010-10-20 14:39:52) cytuj
  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona

madzia2710

mój syn jak miał 2 miesiące neurolog wykrył u niego asymetrię i wzmożone napięcie mięśni. Zawsze odkręcał się tylko w prawo, zaciśnięte piąstki i jak leżał na brzuszku to układał sie w rogalik. Zalecił rehabilitację.Przyszła pani reh do domu i pokazała mi kilka ćwiczeń, a ja miałam ćwiczyć z nim w domu, mówiła też ze to z wiekiem samo się unormuje ale lepiej ćwiczyć. Wczoraj byliśmy na kontroli u neurologa i powiedział ze juz jest symetryczny tylko zauważył u niego wzmożone napięcie w nogach i znów rehabilitacja. Głowa do góry wszystko bedzie ok
(2010-10-20 14:43:58) cytuj
  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona

madzia2710

a i jeszcze rehabilitantka zaleciła mi uciskanie delikatnie u dziecka wszystkich stawów tzn nadgarstki, kolanka,łokcie itp poto aby dostarczyć do mózgu bodzce i to pomaga
(2010-10-20 17:28:19) cytuj
  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
33

asiunia01

Goshia26 prosze Cie odstaw zarty na bok!!!! Metoda Woyty jest bardzo trudna do opanowania od jednego czy dwoch instruktazy rehabilitanta... zaden rodzic nie wykonuje jej poprawnie w 100% i z tego wlasnie powodu BOLI!!!! Ty bylas obserwatorem a ja cwiczylam ta metoda z moim dzieckiem i wiem lepiej jak to wyglada... Moje dziecko moglo lezec bez ruchu i godzine a jak tylko zaczynalam Woyte byl placz!!! wiec nie mow mi ze to dlatego ze dziecko musi kilka sekund polezec bo to bzdura!!!! Woyta mozna tylo zniechecic dziecko do cwiczen!!! I bylam u kilku neurologow i to neurologow dosyc znanych w PL i wszyscy jednoglosnie odradzili woyte dla niemowlecia z tego wlasnie powodu!!! Sory ze tak sie unioslam ale wkurza mnie jak ktos wpiera mi cos kiedy ja na wlasnej skorze wiem ze jest inaczej!!!!
(2010-10-20 18:23:31) cytuj
  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona

kasia30

Dzieki laseczki za podpowiedzi
(2010-10-20 22:40:48) cytuj
  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona

bafi

moja mała ma te problemy, potrzebna była rehabilitacja, zczęliśmy późno bo dzisiaj dopiero 5 spotkanie, ale efekty już widoczne

moja rada - zacznij rhabilitację już teraz, na ćwiczeniach sptykam maluchy np. 6 tygodniowe, żałuję, że tak późno zaczęliśmy to teraz nie byłoby tyle braków ruchowych, na szczęście mała szybko łapie o co chodzi
(2010-10-21 11:00:55) cytuj
  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
7

em3

dobrze by było, gdybyś jak najszybciej poszła z synkiem do neurologa. ważne, by jak najwcześniej rozpocząć rehabilitację, szczególnie przed końcem 3 miesiąca życia.

Marcin miał to stwierdzone, jak miał 2 miesiace. zalecona rehabilitacja, 2 razy w tygodniu. na początku jeden wielki ryk, jak zmieniłam terapeutę i metodę na NDT Bobath, od razu lepsze były efekty a i MArcin lepiej znosił te ćwiczenia, mimo że praktycznie w domu nie ćwiczę z nim, bo nawet bym nie umiała. do mnie Woyta nie przemawia chociażby z tego powodu, ze jak dziecko płacze to się niesamowicie przy tym napina. jak ma to pomóc dziecku ze wzmożonym napięciem? ćwiczenia też są wtedy bardzo "na siłę"


ważne jest noszenie dziecka (nie w pionie przodem do siebie, bo to wzmaga napięcie, tylko jak już, to tyłem do siebie), podnoszenie, jeśli mały skręca się w lewo, to kładzenie jego zabawek po prawej stronie, przełożenie karuzelki znad łóżeczka, czy odwracanie małego - jeśli cały czas podchodzicie do niego z lewej strony (bo z prawej jest np. ściana) to obracanie go w łóżeczku "do góry nogami". czyli wszelkie impulsy powinny go pobudzać z przeciwnej strony.
kładzenie dziecka na brzuszek, ale pilnowanie, zeby podnosił główkę opierając się na przedramionkach, a nie odchylając tylko główkę i barki.

pomaga ćwiczenie rączek w stylu "koci koci łapci", masowanie zewnętrznych stron dłoni, pocieranie rączki jedna o drugą, by zmobilizować do rozprostowywania paluszków, wkładanie raczej twardszych zabawek, a nie mięciutkich pluszaków.

Marcin też fajnie się rozluźnia, jak po kąpieli go masuję przy użyciu fajnego relaksującego olejka.

no i przede wszystkim odpowiednia rehabilitacja.

odnośnie podnoszenia dziecka do siadu za rączki - mi każdy lekarz, który robił to z Marcinem, zaznaczał, że on go bada, ale ja mam tego w domu z dzieckiem nie robić.

Podobne pytania