• żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona

Ciąża po poronieniu/ łyżeczkowaniu...

mb1202 |
2010-11-29 17:03
|
vote-up

Dobre pytanie

Słabe pytanie

Szczegóły
vote-down

Rozmawiałam dzisiaj z koleżanką(miała podobne przejścia kilka lat temu),która naopowiadała mi różnych rzeczy i chciałabym was zapytać jakie jest wasze zdanie na ten temat, bo jakoś sceptycznie jestem nastawiona do jej rad(ale tak naprawdę nie mam o tym pojęcia, bo nigdy wcześniej się tym nie interesowałam)
no więc,Dziewczyny, czy to prawda,że:
1.Współżycie można zacząć dopiero po 6 tyg(najmniej) lub 3 mies.po zabiegu???
2.Trudniej zajść w ciążę???
3.Trudniej następną ciążę utrzymać???
4 No i czy rzeczywiście ze staraniami powinniśmy poczekać ok.6-12 mies.???

z góry dzięki za odp...

TAGI

Odpowiedzi

(2010-11-29 17:11:05) cytuj
  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona

bafi

1. Po poronieniu samoistnym nie trzeba czekać (to są poronienia wczesne np. 6tc, mylone z miesiączką),mi ginekolog po takich nie kazał czekać, po łyżeczkowaniu (ja miałam w 12tc) odczekać i zacząć po następnej miesiączce i kontrolnym USG.
2. Po samoistnym łatwiej (poroniłam w 5tc i 6tc). Po łyżeczkowaniu nie wiem, ale ja nie miałam problemu.
3. Nie wiem. Poroniłam we 09'2008 w 5tc, w listopadzie zaszłam w kolejną ciążę, poroniłam ją w 6tc w 12'2008, zaraz po miesiączce zaszłam w kolejną ciążę jeszcze w tym samym m-cu i miałam łyżeczkowanie w 02'2009. I dałam sobie spokój, porobiłam badania, odpoczęłam i w ciążę zaszłam we 09'2009, ciążą powikłana, zagrożona, leżąca, hospitalizowana, ale donoszona!
4. Kilka razy słyszałam zeby czekać 6 m-cy.

I jeszcze jedno, problem związany z poronieniem siedzi też w głowie. Najpierw z nim trzeba sobie poradzić. Ja tak szybko chciałam być w ciąży po pierwszym poronieniu, ze zachodziłam w nią od razu, a jak widziałam 2 kreski na teście to wpadałam w histerię że znowu poronię, no i poroniłam drugi raz i trzeci raz... I dopieri jak odpuściłam i naładowałam się pozytywnie to się udało.
(2010-11-29 17:12:23) cytuj
  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona

aneta31

Więc tak po łyżeczkowaniu można współżyć po miesiącu czasu i z doświadczenia wiem,że zachodzi się bardzo szybko w ponowną ciążę.Czy ciężko utrzymać?trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanko to zależy od organizmu kobiety u mnie wszystko poszło dobrze.
(2010-11-29 17:15:55) cytuj
  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona

natallja

Na wstępie bardzo Ci współczuję i chcę abyś wiedziała że bardzo dobrze Ciebie rozumiem. . .

Moja rada w tej ciężkiej sytuacji jest taka aby nie słuchać rad mądrych koleżanek.

Najlepszym wyjściem jest znalezienie dobrego lekarza który poprowadzi Twoją kolejną ciążę.

Nie poddawaj się.
(2010-11-29 20:56:37) cytuj
1. Współżycie najlepiej zacząć po kontroli u ginekologa czyli jakieś 3 tygodnie po łyżeczkowaniu. Oczywiście jeżeli nie ma żadnych komplikacji.
2. Łatwiej zajść w ciążę.
3. Po poronieniu ryzyko kolejnego zawsze się zwiększa (statystycznie oczywiście)
4. Zależy od wieku poronionej ciąży. Ja poroniłam w 11 tc i lekarz dał nam zielone światło po pierwszej miesiączce i tak już miesiąc po byłam w kolejnej ciąży. Jeżeli ciąża była starsza to potrzeba więcej czasu-ale o tym decyduje lekarz.
(2010-11-29 21:47:30) cytuj
  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona

katita

Wiec ja nie mialam lyzeczkowania,tylko po stwierdzeniu poronienia mialam wywolany porod ale lekarka mi powiedziala:
30 dni zadnego seksu a starac sie o nastepne moglismy zaczac juz po pierwszym okresie (bo w moim przypadku bylo wszystko jak naj),chcielismy i bylam gotowa a zaszloam w ciaze po drugim okresie i wiem ze zachodzi sie szybciej.
(2010-11-30 08:01:41) cytuj
  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona

donia17

kochana ja miałam poronienie samoistne, i poczekałam do pierwszej reularnej miesiączki zaczełam się starać o dzidziusia udało się za pierwszym razem Teraz jestem w 16tc:) co do kochania się Zaczełam uprawiać miłośc z męzem od razu jak przestałam krwawić. I nie prawdą jest, że trzeba odczekac aż tyle co piszesz u mnie był tylko miesiąc:)))

i z ciązą jak narazie wszystko dobrze jest buziiiii
(2010-11-30 10:25:14) cytuj
  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona

agatka89

Zaszłam w ciąże w czerwcu 2009r., niestety w 10tyg. ciąża zamarła. Po zabiegu,wizycie kontrolnej,kiedy lekarz stwierdził że wszystko jest wporządku powiedział że po pierwszej miesiączce możemy już spokojnie współżyć.Bardzo chciałam zajść od razu w ciąże ale miałam strach że znowu się coś stanie dlatego odczekaliśmy. W kwietniu zaszłam w ciąże i dziś jestem w 32tyg.wszystko przebiega jak najbardziej prawidłowo,więc uważam,że ;
1. jeżeli lekarz stwierdzi że wszystko jest w porządku to współżyć można już po pierwszej miesiączce.
2. Czy trundniej, nie wydaje mi się, zależy od nastawienia, a szanse są takie jakie były.
3. Tu też zależy od nastawienia, bo najważniejsza jest wiara i nadzieja, a jeśli ktoś z góry nastawi się że coś się nie powiedzie to tak się dzieje.
4.Jeśli chodzi o starania, może warto troszke odczekać by wszystko się zregenerowało, ale napewno nie rok, nawet pół roku to jest dość.
Osobiście, znam wiele przypadków w których w pierwszym trymestrze ciąża zamiera, nie wiadomo co dokładnie jest tym spowodowane, ale wiele moich znajomych i nawet pacjentek z którymi rozmawiam u ginekologa, spotkała taka przykrość. Ale później normalnie zachodzą w ciąże, jest wszystko dobrze a dzieciaczki rodzą się zdrowiutkie.Ja do dziś nie mam pojęcia co było powodem że mój dzidziuś zamarł, sam lekarz powiedział że nie wie co jest przyczyną ponieważ wysłał mnie na dodatkowe USG i dzidziuś rozwijał się prawidłowo. Takie życie, ale trzeba być dobrych nadziei i wierzyć że przy następnej ciąży wszystko powiedzie się jak najlepiej :)
Pozdrawiam.
(2010-11-30 11:21:50) cytuj
  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona

mb1202

u mnie był 11 tc, ale według USG ciąża przestała się rozwijać w 6 tc...:( może to głupie ,ale teraz czuję silną potrzebę bycia znowu w ciąży, niestety mój mąż wolałby teraz odczekać trochę, ochłonąć,żeby jak najbardziej zmniejszyć ryzyko...zobaczymy jak to wyjdzie, ale mam nadzieję,że już nigdy więcej nas taka tragedia nie dotknie...a po następnych staraniach przeżyjemy wspaniałych 9 miesięcy:)
(2010-11-30 12:40:13) cytuj
  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona

madziullla

Ja straciłam ciąże 8 dni temu w 6tc.W sumie trudno tak naprawdę określić w którym to było tc,bo na usg widać było tylko zanikające ciałko żółte.Brak było pęcherzyka ciążowego i zarodka.Jest mi ciężko,ale od wczoraj czuje się o wiele lepiej.Wiem że,najprawdopodobnie poroniłam z powodu niedoczynności tarczycy którą stwierdzono u mnie na podstawie badania hormonu tarczycy tsh.W przyszłym tygodniu idę na wizytę do endokrynologa.Osobiśie też czuje silną potrzebę,aby znowu zajść w ciąże.Ale stwierdziłam,że nic na siłę.Wolę odczekać ok.6 miesięcy zanim skończę karmić piersią i ustabilizuje hormony tarczycy i organizm odpocznie i zregeneruje się.Bardzo często chora tarczyca prowadzi do poronień,dlatego radzę Ci abyś wykonałą sobie TSH-żeby mieć pewność,że jest wszystko ok.Niby taka błachostka a jednak,dużo robi złego..........1)mi lekarz mówił,żę po zakończeniu krwawienia-w moim przypadku organizm się sam oczyścił.2)ponoć łatwiej.3)poronienie samistne o nieustalonej przyczynie nie wpływu na przebieg kolejnych ciąż,natomiast zaleca się wykonanie badań-hormonalnych,prolaktyne,tsh,progesteron.4)to zależy od samopoczucia fizycznegi i psychicznego.Pozdrawiam i Życzę Dwóch grubych kreseczek na teście ciążowym-NOI OCZYWIŚCIE SZCZĘŚLIWEGO ROZWIĄZANIA!!!
(2010-12-01 11:03:22) cytuj
  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona

gabarsonek

1)Mi lekarz powiedzial ze wspolzyc moge po 6 mc.
2)nie prawda, ja z zajsciem w druga ciaze nie mialam problemu ,dotrzymalam do konce bez zadnych problemow
3)w moim przypadku bez zadnych problemow
4)ja bym poczekala te 6 mc.bez sexu da sie zyc :)

Podobne pytania