• żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona

Jestem załamana, nie wiem co mam robić mam tak strasznego doła :(

lara19857 |
2012-02-17 11:45 (edytowano 2012-02-17 11:45)
|
vote-up

Dobre pytanie

Słabe pytanie

Szczegóły
vote-down

Na dzień dzisiejszy wróciłam do rodziców, jestem u nich od wczoraj, właśnie siedzę w pracy, zapuchnięta, ciężko mi było spać w nocy ze stresu... nie jestem silną osobą jeżeli chodzi o ludzi których kocham i to bardzo kocham...

Jestem w ciąży jak wiecie mieszkam u faceta, on że tak powiem ma o wiele więcej pieniędzy ode mnie, faktycznie stara się utrzymuje dom itp. Ja swoją wypłatę wydaję na leki, nadwyżki opłat- woda, prąd..ogólnie nie rozpieprzam kasy, ale ledwo mi starcza, problem jaki widzę, ze kiedy ma zły humor i zabraknie wody, czy cukru ciągle mi wypomina, że on jak nie kupi to nie będzie. Jak pies je w kuchni to każe mi z niej wychodzić, aby go nie rozpraszać...dodam, ze pies jest rozpieszczany przez niego. Wpuszcza go ciągle na łóżko Ja praktycznie nie mam nic do powiedzenie, wręcz mi mówi abym się przesunęła... nawet jak byłam chora, ciągle mnie ganiał gdzieś, a teraz pies jest chory, to na mnie się wyżywa każe skakać koło niego...a Ja się czuję zmęczona, zaszczuta...sama nie wiem jak to nazwać... czuje się jak śmieć :((( nawet teraz płaczę, bo po prostu mnie to boli i to strasznie...nawet nie wiecie jak bardzo :( Pracuję jeszcze, więc kazał mi odebrać razem z nim psa od weterynarza, w pracy mieliśmy ważna kontrolę, więc kazał natychmiast wychodzić, więc mówię, że chwila muszę poinformować przełożonych i wtedy już miał pretensje i wyrzuty. Dla mnie nie był to problem wyjść, bo też uważam psiak za członka rodziny... ale nie czuje się jak bym była faktycznie kimś ważnym... No dobra wiec pojechałam, czepiał się mnie, że mam dmucha na szybę ustawioną, że jak mi nie wleje płynu to sama tego nie zrobię... Ja już psychicznie nie daje rady...Ale odebraliśmy go, jeszcze o inne rzeczy się wytrząsał..pojechałam do pracy tak pretensje itd., załamana popłakałam się to już jest ponad moje siły, myślę nawet o tym aby coś mnie dosłownie przejechało...jestem wykończona! Po powrocie z pracy nic się nie odzywałam, zrobił obiad ze swoją babcią... Ja tylko zjadłam podziękowałam położyłam się, nie miałam siły, jestem u kresu sił :( leżałam to też słyszałam za plecami, że nie może na nikogo liczyć w tym domu... we mnie coś pękło...zabrałam nic nie mówiąc kosmetyczkę, majtki i pojechałam do rodziców...

W sobotę mam lekarza, zawsze ze mną jeździł i ciekawi mnie to czy ma to dla niego znaczenie, czy jego złośliwość, duma, egoizm i zapatrzenie w swoją rację jest ważniejsze...

Wczoraj przed snem jak dojechałam do rodziców wysłałam mu sms-a, że jestem u nich, ze zostaję, że czuję się źle...że dzidziuś jest najważniejszy dla mnie i spokój...dałam mu do zrozumienia, że to nie jest na moje siły.

W odpowiedzi otrzymałam: "Myślę ze to dobry pomysł".

Nie wiem co mam zrobić ze swoim życiem... dosłownie nie wiem, kocham go bardzo, ale tak bardzo cierpię...

TAGI
Brak tagów, bądź pierwsza!

Odpowiedzi

(2012-02-17 11:49:46) cytuj
to niech się ten kretyn z psem ożeni, a ty uciekaj od niego jak najdalej, bo to nie jest facet! tylko zwykły debil. No przepraszam ale inaczej go nazwać nie można.
(2012-02-17 11:51:46) cytuj
  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona

lara19857

Potrzeba mi jest prawdziwych odpowiedzi, bo Ja sama nie wiem, dosłownie nie wiem co myśleć i co robić....:(((
(2012-02-17 11:58:15) cytuj
  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona

karolka23

to proste co masz zrobić odejdź od niego jak najszybciej może wtedy sie opamięta tatuś zasrany i nie martw sie nie jedna tu kobieta wychawuje samotnie dziecko i są szczęśliwe.Każda z nas zasługuję na troche szcześcia.Miej szacunek dla siebie kobieto i nie daj sie gnoić takiemu popaprańcowi.Trzymaj się
(2012-02-17 11:59:57) cytuj
  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona

miedziana

Z tego co opowiadasz to tkwisz w bardzo chorym związku. Dla mnie wyjścia są dwa:
albo poważna rozmowa, wyłuszczenie swoich oczekiwań wobec siebie nawzajem i próba naprawienia tego co już zostało zepsute, zastanowienie się nad jakimś kompromisem aby wam obojgu było w tym związku dobrze a nie tylko jemu, może nawet warto postawić ultimatum, że albo oboje próbujemy to naprawić albo się rozstajemy.

albo po prostu rozstanie.

Nie ma sensu być w związku z kimś kto cię NIE SZANUJE. Nawet jeśli go kochasz, to ta miłość cię niszczy. Potem zostanie już tylko uzależnienie.
(2012-02-17 12:07:26) cytuj
porozmawiaj z nim, powiedz że Ci ciężko tym bardziej że jesteś w ciąży (facet zwykle tego nie rozumie ale spróbuj) mój tez czasem ma takie dni, ale mu powtarzam to co on zwykle mówi "facet jest od zarabiania i utrzymania rodziny a kobieta od wychowania dzieci" - tym bardziej go nie rozumiem bo przecież pracujesz, nie siedzisz w domu... ja jak mówię że pójde do dorywczej pracy to mój mówi, że nie warto bo on w tym czasie więcej zarobi i też nie dociera, że ja chce troche do ludzi wyjść ale to inny temat...
wytłumacz facetowi że teraz to już nie żarty i pies nie może z wami spać, bo potem będzie zazdrosny o dziecko i może krzywdę zrobić, spytaj czy pies czy dziecko jest ważniejsze (jeśli pies to mam nadzieję, że wiesz co zrobić) i niech się liczy z większymi wydatkami jak juz dzidziuś będzie z Wami, więcej! niech się liczy z tym że to on więcej będzie latał po sklepach bo nie wyobrażam sobie żebyś Ty latała a on będzie z pieskiem na łóżku leżał :( trzymaj się ciepło i myśl tylko o dziecku :) zobaczysz jak je przytulisz wszystko się zmieni :) i mam nadzieję że on też to poczuje jak przytuli bobaska ;)
(2012-02-17 12:07:27) cytuj
  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona

cynka1

Uciekaj Dziewczyno jak najdalej.Teraz najważniejsza jesteś Ty i dziecko.I chociaż będziesz cierpieć to w końcu Ci przejdzie i będziesz żyć dla dziecka.Któregoś razu zaraz na.początku ciąży zaszlam do mojego do pracy.Coś mi powiedział nie tak ale było to wynikiem jego poczucia utraconej pozycji.Zmieniły się priorytety.Z tym że mój zawsze bardzo mnie szanuje i naprawdę kocha.Wystrzelilam stamtąd jak z procy . Aż się trzęsłam kiedy weszlam do mieszkania.Nie minęły trzy minuty jak był w domu za mną.Błagał o wybaczenie przepraszał.Pogonilam go z powrotem.Nigdy więcej to się nie powtórzyło.Nosi mnie na.rękach.Ale Twój to nie ten typ na 1000% Uciekaj bo jeszcze bić Cię zacznie.
(2012-02-17 12:08:45) cytuj
  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona

szakalica86

to proste co masz zrobić odejdź od niego jak najszybciej może wtedy sie opamięta tatuś zasrany i nie martw sie nie jedna tu kobieta wychawuje samotnie dziecko i są szczęśliwe.Każda z nas zasługuję na troche szcześcia.Miej szacunek dla siebie kobieto i nie daj sie gnoić takiemu popaprańcowi.Trzymaj się
Dokładnie jak już teraz piesek ważniejszy niż ty i dziecko to wyobraz sobie co będzie jak się maluszek urodzi,i nie daj boże złapie pieska za ogon dostaniesz opierdziel i ty i dziecko...daj spokój kobieto albo sam dojdzie do tego,jak się zachowuje albo będziesz śmieciem całe życie.Nie daj sobą pomiatać i myśl tylko o dziecku a on jak dojrzeje o ile to nastąpi sam przyjdzie...
(2012-02-17 12:08:59) cytuj
  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona

tinusia80

Moim zdaniem,to jakiś TYRAN!!!!Sorry ale nie rozumiem takich ludzi,uciekaj jak najdalej od niego,bo pozniej będzie tylko gorzej!szacunek to podstawa....trzymaj się....
(2012-02-17 12:10:06) cytuj
Potrzeba mi jest prawdziwych odpowiedzi, bo Ja sama nie wiem, dosłownie nie wiem co myśleć i co robić....:(((
ale to jest prawdziwa odpowiedź, przecież on jest bardziej zakochany w tym psie niż w Tobie, to co będzie jak się dziecko urodzi? każę ci z dzieckiem wyjść na balkon bo jak piesek będzie spał, to ono bedzie płakało i nie może obudzić pieska?? zamiast myśleć czy dałaś dziecku przez cały dzień jeść, to się będzie zastanawiał czy piesek sobie pojadł...no sorry, ale gdyby mój facet takie coś odwalał to na zbity pysk z pieskiem z domu by wyleciał.
(2012-02-17 12:15:09 - edytowano 2012-02-17 12:16:01) cytuj
  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona

lpmadzia

ojjj kochanie !! całą ciąze miałam podobnie czułam sie niechciana odrzucana ponadto starałam sie jak głupia mieszkajac u swojego chłopaka on ma dom obojga rodziców ja miałam mame i mieszkano 60 m gdzie dla niego dupa tarła sie o dupe ...gotowałam obiady mimo ze zapach ich na poczatku ciazy mnie cholernie odstraszał ciagle było mało w efekcie wróciłam do mamy po porodzie próbowałam znowu z nim zamieszkac ....to samo a nawet gorzej wiadomo ze maleństwo było na pierwszym miejscu ale w skrócie Ci powiem ze nie miałam prawie pomocy sama po cesarce dzwigałam wanienke teraz czeka mnie zabieg bo zrobił mi sie krwiak ...w tej chwili z malenkim mieszkam u mamy ale cały czas jest wojna o małego wiec nie rob tego błedu co ja i nie wracaj tam gdzie Cie nie chcą przeczekaj jesli TWojemu facetowi zalezy postaraj sie przeczekac nie odzywac mimo ze zdaje sobie sprawe ze to własnie jego potrzebujesz teraz najbardziej ...nie daj sie najgorsze jest to wypominanie i wyrzygiwanie które ja mam do dzisiaj mam wrazenie ze z moim łącza mnie tylko kłotnie o własnych rodziców kto gdzie ma lepiej ,kto jaki jest itd nie tedy droga :( on tego nie rozumie ....dlatego zostan u mamy na razie i nie stresuj sie w tym waznym dla Ciebie i maluszka okresie ....boje sie tylko ze poczujesz sie gorzej jak malenstwo sie pojawi :( ja ciesze sie ze mały jest wazny dla dziadków ale tak jak juz mowiłam za bardzo...toczy sie o niego walka i boje sie ze skonczy sie w sadzie rodzice mojego faceta strasznie go nakręcają mimo ze ten zapiera sie ze organów wyzszych nie bedzie powoływał....... :/

Podobne pytania