• żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
8

Gdy Wasze dziecko jest bite...

kukurydziana88 |
2014-03-04 16:13
|
vote-up

Dobre pytanie

Słabe pytanie

Szczegóły
vote-down

... przez inne dzieci. Jak wtedy reagujecie?

Pytanie z mocnym początkiem, ale spoko oko nie będzie tak znowu skandalicznie. Krótki opis sytacji:

Często zdarza się, że w wolne dni zbieram swojego ponad 2 letniego syna "na wybieg" lub "kulki" czyli tzw przez mojego męża, miejsca do zabaw dla dzieci. Przedział wiekowy od noworodków do prawie 10 latków. Młody biega, wspina się na konstrukce, zagaja inne dzieci i... zawsze znajdzie się jakieś strasze dziecko, które poczuje, że można mu podokuczać. Są to niegroźne popchnięcia, wyrywanie zabawek z rąk i inne dziecięce zachowania małych terrorystów. W takich sytacjach zaczynam szukać wzrokiem mamy małego rojbera, która (jakżeby inaczej) jest bardzo zajęta przeglądaniem swojego smartfona i "nie widzi" co wyprawia jej dziecko.

Drogie mamy jak reagujecie? Od razu na ratunek swojej pociesze? Kontrolujesz sytuacje i czekasz jak poradzi sobie dziecko, ostatecznie interweniujesz? Nie interweniujesz? Inna idp?

TAGI
Brak tagów, bądź pierwsza!

Odpowiedzi

(2014-03-04 16:21:26) cytuj
  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona

8karo8

ja bym chyba wzięła takie dziecko za fraki i postawiła szanownej mamusi przed nosem. Co prawda moje dziecko ma dopiero 10 msc,więc ciężko byłoby obserwowaćczy sobie samo poradzi, ale ostatnio na kulkach latał jakiś łajdak, lat ok 4 i rzucał się basenie dla maluchów ( chociaż obok był dla starszaków) jak pojebany, nie zważając ze obok są niemowlaki. Myslałam ze 4 letnie dziecko już rozumie co nieco, ale ten widocznie był cofnięty ;| tak mnie wku*wił ze go wyniosłam z tego basenu :]
(2014-03-04 16:22:36) cytuj
  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona

ula24

Zależy od sytuacji, najpierw czekam i patrze jak wybrnie z tego moje dziecko. Jak sobie poradzi to nie interweniuję chyba, że powtórzy się to znów. Nigdy jeszcze nie musiałam reagowac ale chyba najpierw też bym zlokalizowała matkę, a jakbym jej nie znalazła to zwróciłabym uwagę dziecku.
(2014-03-04 16:26:21) cytuj
  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona

gibo27

zrobiłabym jak 8karo8 :)
(2014-03-04 16:40:16) cytuj
  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona

cocosanka87

ja bym chyba wzięła takie dziecko za fraki i postawiła szanownej mamusi przed nosem. Co prawda moje dziecko ma dopiero 10 msc,więc ciężko byłoby obserwowaćczy sobie samo poradzi, ale ostatnio na kulkach latał jakiś łajdak, lat ok 4 i rzucał się basenie dla maluchów ( chociaż obok był dla starszaków) jak pojebany, nie zważając ze obok są niemowlaki. Myslałam ze 4 letnie dziecko już rozumie co nieco, ale ten widocznie był cofnięty ;| tak mnie wku*wił ze go wyniosłam z tego basenu :]
też bym tak zrobiła :)
(2014-03-04 16:41:23) cytuj
  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona

kasia410

czekam na rozwoj sytuacji, kontroluje, zawsze licze na to, ze mlody poradzi sobie sam, tego chcialabym go nauczyc.
jak widze ze nie daje rady i sytuacja sie wymyka spod kontroli, ide i ustawiam starszego gnojka do pionu.
(2014-03-04 16:43:10) cytuj
  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona

fliebe

Moja jest jeszcze za mala by sama zaczela sie bronic, bo przy dzieciach ktorych nie zna jest raczej nie smiala...
Duzo zalezy od wieku tego drugiego dziecka. Miedzy maluchami to norma, że jedno drugiego klepnie czy ugryzie. Wtedy co można zrobić? Podchodze i mówie, że to jest bee i że robi sie cacy cacy. Jeśli chodzi o starsze dzieci to wtedy tez mowie dziecku, ze nie ladnie robi i pozniej nikt nie bedzie sie chcial zx nim bawic jak bedzie bilo inne dzieci. Tez komentuje to rodzicom. Gdy bedzie starsza na pewno nie bede buegla na odsiecz ilekroc ktos ją szturchnie, trzeba dac troche pola do popisu i zobaczyc jak sie konflikt rozstrzygnie. A wkraczac tylko w odpowiednim momencie kiedy dzieci same sobie nie dają rady z tą sytuacją.
(2014-03-04 16:50:52) cytuj
  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
8

kukurydziana88

Moje dziecko jest bardzo ugodowe. Zawsze odpuszcza, nie szarpie się o zabawki. Jednak ostatnio zdarzyło się, że musiałam rozdzielać obce mi dzieci bo zaczęła się regularna walka, z kopniakami i gryzieniem. Rodzice nie wiadomo gdzie, nikt z dorosłych obok nie zareagował, więc musiałam wparowałam do domku, gdzie 2 chłopców tłukło dziewczynę.

I tak mnie to zastanawia, jak to jest z tą reakcją rodziców.
(2014-03-04 16:56:26) cytuj
  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
8

kukurydziana88

kurcze ucięło mi trochę tekstu i mój poprzedni post jest niepełny.

Matka dziewczynki stała daleko i obserwowała sytuację. Gdy udało mi się ją uspokoić i dowiedzieć, gdzie jest jej mama, byłam lekko zaskoczona że nie interweniowała.

Podobne pytania