Do dzisiaj był babcia, bardzo nam pomogła – robiła obiadki, pilnowała Cię jak mama prasowała, robiła pranie. Często Cię przewijała, przebierała i jakby mogła to nie wypuszczałaby Cię z rąk. I mogłaby Cię zacałować :) Marudziła trochę, że ciągle spałaś i nie miała, kiedy sobie z Tobą „pogadać”. Na pocieszenie powiedziałyśmy jej, że postaramy się przyjechać na Wszystkich Świętych do niej :)