Przyszedł Krzysiek z Gosią i namówili tatę, aby został do jutra. Zawsze tak robią- bo tata tu rzadko przyjeżdża i zawsze na krótko. Wieczorem przyszli i pili piwko z tatą ;/ Na wiadomość że w niedziele wracamy do domu (tata chciał żebym została dłużej i się nacieszyła babcią, ale ja nie wyobrażam sobie powrotu do domu z Tobą busem/autobusem. Gosia zaproponowała że jak będą jechać w środę do Magdy to mogą mnie podrzucić. Zgodziłam się.
Dzisiaj kończysz miesiąc :)