Cześć dzidziolku :) Dawno mamusia nie pisała ale poprostu nic ciekawego się nie działo, takiego żeby pisać. We wtorek mamy wizyte z usg wkoncu Cię zobaczę i może jak się uda to nagram na telefon ;p Odwiedzalam Olunie i ona ciągle o Tobie mówi i się wypytuje, jaki duży jesteś, czy jesteś chłopcem czy dziewczynką, a co już umiesz i przykłada ucho do brzucha i mówi że słyszy Cię jak się ruszasz i bulgotasz, i wyczekuje kiedy zacznie brzuszek rosnąć a jego nic nie ma, zresztą wszyscy wyczekuja :) Pogoda u nas ostatnio średnia, wiatr taki że głowe by urwało. Dzisiaj z tatą leżeliśmy na łóżku i rozmawialiśmy sobie, tata trzymał rękę na brzuszku i nagle kazał mi się nie ruszać i nie mowić i się skupiał, nagle mówi : chyba czułem jak wierzgnął nóżkami! Oczywiście chodziło o Ciebie i Twoje nóżki :) ale ta "powaga" całej sytuacji mnie rozbroiła ;D Za tydzień w poniedzialek będziemy jechać do Babci Ani i Cioci Karoliny, Ciocia ma podobno dla nas jakąś niespodziankę :p ciekawe co? :) Kochamy Cię i nie możemy się doczekać wtorku, napewno jesteś już duży!