Czy Wasze 3 letnie dzieci potrafia sie soba zajac...? nefretari |
2016-05-23 22:27 (edytowano 2016-05-23 22:33)
|
vote-up

Dobre pytanie

Słabe pytanie

Szczegóły
vote-down

Tzn pobawic sie same, zajac sobie czas ?

Bo u nas syn nie potrafi, trzeba sie caly czas z nim bawic , przebywac z nim, itd... Jesli oczekujemy , ze zajmie sie soba zaczyna sie wycie, placz, dramatyzowanie, wymyslanie wszystkoego zeby tylko przyjsc , robienie zakazanych rzeczy , dokuczanie siostrze itd...

Rozumiemy, ze moze to byc proba zwrocenia na siebie uwagi, ale u nas jest to notoryczne. Nie moge normalnie przygotowac posilku, spakowac torby do parku, umyc naczyn czy chocby wziac ktotkiego prysznica. Sami nie wiemy co juz robic , czy ulegac mu czy wymagac samodzielnosci co sie laczy z tym , ze w krotkim czasie wszyscy maja popsuty humor a on tak wyje/ drze sie caly dzien, ze swiety zostalby z rownowagi wytracony. To jest dziki ryk , nawet nie placz i tak co chwile. Plakac mi sie chce czasami z bezsilnosci.



Poradzcie mi cos. Dodam, ze okazujemy mu duzo czulosci, rozmawiamy z nim, robimy duzo rzeczy itd...

TAGI
Brak tagów, bądź pierwsza!

19

Odpowiedzi

(2016-05-24 16:05:02) cytuj
  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
mariola159
A za nim pojawiła się siostra bawił się sam, czy zawsze z wami? Moja potrafi się nawet pół dnia bawić sama, ale ja ją uczyłam, że jest czas żeby bawić się samemu i jest czas, żebym bawiła się z nią.
(2016-05-24 16:07:36) cytuj
  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
nefretari
A za nim pojawiła się siostra bawił się sam, czy zawsze z wami? Moja potrafi się nawet pół dnia bawić sama, ale ja ją uczyłam, że jest czas żeby bawić się samemu i jest czas, żebym bawiła się z nią.
od zawsze tak bylo, nawet jak jeszcze nie mielismy corki. jak np. probowalam ugotowac obiad czy pozmywac naczynia zaczynal wywalac mi garnki z szafki, przewracac krzesla, rzucac zabawkami, tylko zeby sie nim zajac . corka za to jest inna
(2016-05-24 20:32:01) cytuj
  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
ancia415
u mni oboje uma sie ladnie bawic sam czasami kilka godzin nawet ona wogole woli bawic se sama.a azapisaliscie mlego do przedszkola? moze tam sie troche przelamie.
(2016-05-24 21:58:04) cytuj
  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
michasia16
Moja 3 latka to samo mimo tego od sierpnia chodzi do przedszkola nie bawi się wcale sama na nią nie działa nawet rozpoczęcie zabawy i dokończ sama bo od razy rzuca zabawka i płacze. Masakra jakaś
(2016-05-25 10:34:32) cytuj
  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
ditka06
Moja wprawdzie jest dużo młodsza, też od początku taka jest trzeba być cały czas przy niej a jak już zmywam naczynia czy chce coś ugotować i się do niej nie schylam to jest dziki płacz. Nie będzie to rada doświadczonej mamy ale jak sfrustrowana opowiadałam to znajomej lekarce która ma 3 córki to powiedziała mi że ona miała to samo z najmłodsza. Skwitowala to tak że zobaczysz ten czas który jej poświęcisz zaprecentuje w przyszłości. Jej najstarsza córka jest bardzo ambitna, super się uczy, wygrywa jakieś konkursy itd. Dla mnie na tą chwilę to marne pocieszenie bo pewnie tak samo jak tobie wydaje mi się teraz ze mała wyrośnie na taką trzymająca się maminej spódnicy. Po drugie wydaje mi się że to taki charakter po prostu skoro i twój i moja takie od pierwszych dni a są tu dzieci nawet w tym temacie mamy się chwalą że cały dzień się same bawią. Życzę tobie i sobie dużo cierpliwości i żeby nastał taki dzień w którym ten poświęcony czas zaprecentuje jak mówiła lekarka ;-)
(2016-05-25 10:38:41) cytuj
  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
ditka06
Oj tam się pomyliłam nie najmłodsza tylko najstarsza czyli pierwsza która im się urodziła i to była taka wychuchana bo długo na nią czekali tak jak my na swoją. Więc to może też syndrom pierwszego dziecka albo u innych jedynaka na którym skupia się cała uwaga bo drugie dziecko już tego nie doświadcza od pierwszych dni uwagę rodziców dzieli z bratem - na pewno coś w tym jest. Na pewno z tego wyrosna obu tylko jak najszybciej.
(2016-05-25 14:51:09) cytuj
  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
arletka1991
Skoro zawsze taki był, to taki ma charakter i już.
Nie doszukuj się niczego na siłę.
Każdy ma prawo byc inny i miec swoje własne cechy, niezależne nawet od niego. Trzeba się z tym pogodzic i jakoś przetrwac. Wiem, że będzie lepiej, w końcu jako 18latek nie będzie już na was wisiał i jęczał ;)
To są tzw. High Need Beby. Dzieci dużo wymagające, potrzebujące. OD urodzenia.. takie typy. Ciężkie dla rodzica, ale co poradzic?
Dodatkowo dochodzą okresy buntu, jak u każdego dziecka, a młodsze rodzeństwo też ma na to wpływ, zwłaszcza jeśli okazuje się zupełnie innym, grzecznym dzieckiem.
U nas jest ta sama sytuacja. Więcej muszę się "nagadac" do Laury, z nią bawic i nią zajmowac, niż jej młodszą siostrą.
Ale to kochane, mądre dzieci. Przylepy.
Czasem brak mi na to sił, więc was rozumiem i sama się zastanawiam czy powinnam coś robic inaczej.. pewnie jeszcze wiecej cierpliwości.. bo uwagi ma mnóstwo. Mnie denerwuje jej "niewdzięcznośc", tak jakby myślala, że wszyatko samo się jej należy. Chce, żeby bylo tak jak mówi/myśli i to jest cecha, którą ma od zawsze.. Mam nadzieję, że to się w coś przeobrazi.. A jeżeli chodzi o czystą zabawę, to u nas tylko przy malowaniu jest spokój względny, bo to kocha ;) Ale i tak często jest "mama podaj, mama wytnij, mamo coś tam". Inne zajęcia, to zawsze w asyście. Nawet potrafi miec fajny pomysł na zabawę, ale musi się bawic ze mną czy mężem. Czasem, rozumiem, fajnie jest, ale cały dzień się tak nie da.. No i bajkę obejrzy też spokojnie, jesli się jej podoba, chociaż musiała się nauczyc tego, by zostac samej w pokoju i ją obejrzec, kiedy ja muszę uspac młodszą.. Na szczęście często rozmowy u nas coś przynoszą i ona rozumie o co mi chodzi..
(2016-05-25 14:53:14) cytuj
  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
arletka1991
No a innych dzieci, to raczej się wstydzi czy boi nawet, chociaż zależy od dnia, ale też chce, żebym była bardzo blisko niej, jeśli już z kimś gada czy sie bawi, chce się czuc bezpiecznie, chociaż to już iny temat pewnie, bo po prostu nie ma okazji przebywac beze mnie nigdy od urodzenia.

Podobne pytania