wiem, zamknij

Ciąża z 40tygodni.pl

  • Ciążowe Pytania i Odpowiedzi
  • Blogi o Ciąży
  • Galerie Zdjęć Ciąży
  • Kluby Ciężarnych Mam
  • Artykuły
  • Poradniki
  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
  • Profil
  • Blog
  • Galeria
edytaf5
  • edytaf5
  • Galeria Zdjęć
  • Pytania/Odpowiedzi
  • Blog
  • Kluby

40tygodni.pl » edytaf5 » Blog

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
  • Profil
  • Blog
  • Galeria
edytaf5

16.05.2012 r.

edytaf5 | 2012-05-17 12:03
Komentarze: 0



Wojtusiu właśnie skończyłeś 3 miesiące i smacznie sobie śpisz w łóżeczku :) A przynajmniej mam taką nadzieję, że sobie śpisz i prędko nie wstaniesz ;) Jakoś tak nie było czasu wcześniej na opis porodu a jak się zebrałam, żeby opisać i już wszystko miałam przygotowane, to sesja mi na necie wygasła i straciłam cały opis... Tak więc dzisiaj jest to już drugie podejście i chyba ostatnie :)



No więc ten czop, o którym już pisałam, jednak oznaczał zbliżający się poród w terminie duży szybszym niż planowane przeze mnie 2 tygodnie ;) Dobrze, że moje przeczucia mnie nie myliły i postanowiłam się jakoś do tego przygotować. Tak więc zdążyłam wypillingować całe ciało a Twój Tatuś zrobił mi pediciure, żebym wyglądała pięknie na porodówce ;) Jak już skończył, to mogłam iść rodzić i właśnie wtedy zaczęły się pierwsze skurcze (ok. 22.30). Na początku to nie mogłam uwierzyć, że to jednak już. No bo jak to, skoro "umawiałam się" z Tobą, że urodzisz się w terminie lub po :D Ale Ty miałeś inne plany :) Teraz z perspektywy czasu wydaje mi się, że te pierwsze skurcze nie były takie bolesne, ale wtedy, to wydawało mi się, że gorzej być nie może. No i nie myśl sobie, że było u mnie tak jak piszą w książkach, że najpierw skurcze co 20 minut a potem stopniowo coraz częściej. U mnie od razu były co 5 minut!!! Dosłownie jak w zegarku!!! Niestety nie udało mi się zasnąć, bo ciągle czułam ból. Pomyślałam, że może spróbuję go "rozchodzić", bo może to jednak skurcze przepowiadające, ale to też nie pomagało :/ Nawet zadzwoniłam do położnej, czy już mogę jechać do szpitala, ale ona kazała zrobić sobie ciepłą kąpiel i czekać. No to poszliśmy z Twoim Tatusiem do łazienki Dziadków, bo tylko tam jest wanna. Nalałam sobie wody i hop do wanny. Zabrzmiało to tak, jakbym dosłownie wskoczyła do niej a to przecież nie było takie łatwe z gigantycznym brzuchem ;) Byłam poddenerwowana tym, że już się zaczyna cała akcja i przez to było mi strasznie zimno. Tatuś gotował dla mnie wodę w czajniku i dolewał mi do wanny, bo dosłownie cała się trzęsłam... Skurcze zamiast się wyciszać, nasilały się. Podjęłam decyzję, że jednak jedziemy do szpitala. Spakowaliśmy resztę rzeczy i wsiedliśmy do samochodu. Jak dojechaliśmy do szpitala (ok. 3-4 w nocy) i poszliśmy na izbę przyjęć, to Tatuś powiedział do położnej, że przyjechaliśmy urodzić nowego obywatela ;) Potem było badanie i wypełnianie papierków. No i nie wiem jakim cudem, ale jak zobaczyłam okument, który potem miałam podpisać, to w rubryce "Imię ojca" pisało "Adam" :D Położna twierdziła, że takiej odpowiedzi udzieliłam a ja jestem pewna, że ppowiedziałam "Paweł ;) Najśmieszniejsze, że jak chodziliśmy do Szkoły Rodzenia, to mówili nam, że jak się poród zaczyna, to czasami kobiety mają problem z przypomnieniem sobie m. in. imienia męża i wszyscy się z tego śmiali ;) A tu proszę, Twojej mamusi też to dotyczyło ;)



Potem pojechaliśmy na porodówkę. Znowu mnie zbadano i przypięto do KTG. Wszystkie położne były zaspane. W sumie nic dziwnego, bo była noc i mnie samej chciało się strasznie spać, ale miałam ważną sprawę do załatwienia – urodzić mojego Synka ;) Po badaniu zaprowadzono nas do pokoju porodów rodzinnych. Wtedy jeszcze humor mi dopisywał i robiliśmy zakłady z Twoim Tatusiem, jak długi się urodzisz ;) Za bardzo nie wiedziałam na początku, co mam robić, ale położna powiedziała mi, że mogę sobie skakać na piłce. No i troszkę poskakałam, ale potem poszłam pod prysznic. Cały czas było mi okropnie zimno, więc polewałam się bardzo gorącą wodę i tylko to przynosiło mi ulgę. Tatuś w tym czasie poszedł na chwilę do sklepiku, bo nic nie jadł i musiał się troszku pożywić, żeby ze mną wytrwać. Jak wrócił, to siedział ze mną w łazience. Muszę przyznać, że to mi pomagało, bo mogliśmy troszkę pożartować i odstresować się. Śmieszne było jak nagle Twój Tatuś powiedział "Ała! Skurcz nogi mnie złapał" :) Tak więc ja miałam swoje skurcze a on swoje ;) Teraz często mu wypominam, że też się nacierpiał w trakcie porodu ;)



Jak już wróciłam na swoją salę, to skurcze zaczęły przybierać na sile. Pamiętam, że raz, jak wychodziłam do łazienki na korytarz, to dostałam skurczu i dosłownie upadłam na podłogę... Jakaś pani wtedy przechodziła i chciała nawet położną wołać, ale cóż to mogło pomóc, skoro to ma boleć i tyle. Boże, jak sobie to przypominam, to aż mnie ciarki przechodzą. Piszę to troszkę z humorem, ale tak naprawdę było strasznie :/ Najgorzej było, jak musiałam leżeć przypięta pod KTG. W czasie skurczu myślałam, że sobie włosy z głowy powyrywam, żeby tylko mi ulżyło... Podczas jednego badania błagałam takiego młodego lekarza, żeby mi zrobili cesarkę. Ech, chyba się już nie powinnam skupiać na tych kryzysowych momentach. W każdym bądź razie, jak go później widziałam, to było mi strasznie wstyd ;)



Na sali bardzo mi pomagał Tatuś, bo mogłam się o niego opierać podczas skurczy i liczył odstępy i długość skurczy, a na to naprawdę nie miałam już siły. No i on musiał zajmować się kontaktami z rodzinką, która bez przerwy dzwoniła i wysyłała smsy. Tak jakbyśmy mieli tam czas na odpisywanie! Skabie, obiecuję Ci, że jak Twoja żona będzie rodziła, to nie będziemy Cię tak męczyli, tylko spokojnie zaczekamy na wiadomość o naszym wnuku ;)



Z ważniejszych momentów, to dostałam jakiś środek przeciwbólowy, po którym ból się nasilił, więc był do d...! Potem akcja porodowa ustała i musieli mi podać oksytocynę. Wtedy to już naprawdę strasznie bolało. Tatuś pomagał mi masażem. Nawet myślałam, że z bólu zwymiotuję :( Na szczęście ok. godz. 15-tej rozpoczęły się skurcze parte. Na początku musiałam się powstrzymywać od parcia, bo położna czekała na to, żebyś dobrze się ustawił w kanale rodnym. Tylko, że powstrzymywanie się było prawie niemożliwe! Potem na sali zaroiło się od lekarzy. W końcu pozwolono mi przeć, ale byłam już tak wykończona skurczami, że w przerwać traciłam świadomość... Wydawało mi się, że Tatuś pokazywał Twoje ubranka położnych a one mówiły, że są śliczne i pytały, gdzie je kupił ;) Twój Tatuś ciągle powtarzał, żebym oddychała, a to było ponad moje siły... Jedna z położnych pomagała mi przytrzymywać nogi... Parłam... Strasznie długo to trwało, ale jak Twój Tatuś powiedział, że widzi już główkę, to się zmobilizowałam i w końcu o 16.15 Cię urodziłam :) Ważyłeś 3360 gram a mierzyłeś 57 cm :) No i strasznie głośno płakałeś a ja myślałam wtedy, że będziemy mieli przechlapane jak będziesz tak płakał w nocy ;) Położyli mi Cię przy piersi i w końcu mogłam Cię zobaczyć :) Byłeś taki malutki i cały we krwi, bo jakieś naczynko mi pękło :) A ja czułam ogromną ulgę, że już nie muszę się męczyć ;) Widziałam, że Twój Tatuś był baaaardzo szczęśliwy i dumny :)



Troszkę szkoda, że tak późno opisuję ten poród, bo wiele rzeczy już nie pamiętam, ale to, co chcę Ci napisać na zakończenie, to to, że strasznie się cieszę, że daliśmy sobie radę z tym porodem. Ja, Twój Tatuś i Ty, bo w końcu razem współpracowaliśmy, żebyś się urodził :) No i jestem szczęśliwa, że jesteś z nami :)



Na tym kończę pisanie pamiętnika ciążowego, bo teraz zaczęło się prawdziwe życie i muszę się skupić na Tobie. Mam nadzieję, że jak kiedyś przeczytasz o tym, jak przeżywałam ciążę z Tobą, to zrobi Ci się miło, że tak na Ciebie czekaliśmy.



 



Kocham Cię Skarbie :*



Mamusia



Nowszy wpis » « Starszy wpis

Komentarze

Brak komentarzy

 
REKLAMA
 

Najnowsze wpisy na blogach

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
  • Profil
  • Blog
  • Galeria
iwona91

Hej dziewczyny

iwona91 | 2019-06-15 21:57 | 2 komentarzy

Bardzo długo mnie tu nie było bo zawsze mi błąd strony wyskakiwał jak chciałam tu wejśc :( Dzisiaj dowiedziałam się że nasza Paulina (narkoza) nie zyje :( bardzo mi smutno z tego powodu i cały czas myślę o niej i jej...

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
  • Profil
  • Blog
  • Galeria
mamap

Walka o dziecko

mamap | 2019-01-06 16:52 | 1 komentarzy

Hej. :) Wpadam sobie tutaj raz na kilka lat (o zgrozo!) i zawsze obiecuję sobie, że będę tutaj częściej, więc z okazji nowego roku i nowych  postanowień, zdecydowanie będę tutaj o wiele częściej zaglądać. :) Wiadomo jak...

  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
  • Profil
  • Blog
  • Galeria
mcabra

Aktualne zdjęcia Marysi i Kubusia

mcabra | 2018-12-03 01:20 | 2 komentarzy

             

Więcej blogów »
 

 
Niespodzianka.pl! Wypytaj.pl - twój internetowy wywiad 1 na 1. Odpowiadaj na pytania znajomych, zadawaj pytania przyjaciołom.
 

40tygodni.pl

Kim jesteśmy?
  • » O 40tygodni
  • » Blog 40tygodni
  • » Press-room
Warunki korzystania
  • » Polityka prywatności
  • » Regulamin
Jesteśmy na
Kontakt
  • » Konkursy
  • » Partnerzy i Polecane Strony
  • » Artykuły
  • » Współpraca
  • » Reklama w 40tygodni
  • » Kontakt
  • » Zapytaj.onet.pl
  • » Tekst i tłumaczenia? Na SzopenRapu.pl

Kategorie pytań

  • » Przebieg ciąży 12648  
  • » Objawy ciąży 2745  
  • » Ginekologia 2898  
  • » Antykoncepcja 1789  
  • » Bezpłodność 209  
  • » Szpitale, lekarze, położne 973  
  • » Uwagi i opinie 9852  
  • » Moda i Uroda 3236  
  • » Sport i Ćwiczenia 335  
  • » Dieta przyszłej mamy 793  
  • » Zakupy 4518  
  • » Poród i Połóg 7190  
  • » Pozostałe 39301  
  • » Prawo i ciąża 1354  
  • » Noworodki 2077  
  • » Niemowlęta 8337  
  • » Poronienie 325  
  • » Zdrowie w ciąży 3224  
  • » Dieta karmiącej mamy 521  
  • » Laktacja i karmienie 2513  
  • » Dieta niemowlęcia 5127  
  • » Higiena i pielęgnacja 2117  
  • » Choroby i zdrowie 6189  
  • » Rozwój dziecka 2891  
  • » Gry i zabawy 1053  
  • » Edukacja i wychowanie 1661  
  • » Zabawki i akcesoria 1421  
  • » Ciuszki dla bobasa 1307  
  • » Prawo 715  
  • » Sport i ćwiczenia dla mamy 267  
  • » Nianie, opiekunki 61  
  • » Sprzedam 4842  
Developed by Digers - aplikacje internetowe

Tu znajdziesz odpowiedź na
każde pytanie o Twojej ciąży!

Załóż darmowe konto

i zadaj pierwsze pytanie!

Droga (przyszła ;) mamo!
Lubisz już nasz fanpage?

Wystarczy kliknąć

Zobacz nasz fanpage