Słoneczko już coraz bliżej do spotkania z Toba ;) Oznacza to, że ja się robię coraz większa i większa... ;) Muszę przyznać, że troszkę przejmuję się swoją wagą i pytam Twojego Tatusia, czy nie wyglądam jak grubas. On zawsze mówi, że nie i to jest baaardzo miłe ;) Ale w sumie, co ma powiedzieć? Że wyglądam grubo? Wtedy chyba sam musiałby sobie robić śniadania ;)
Dopiero dzisiaj, jak byłam w sklepiku z dziecięcymi ciuszkami, uwierzyłam, że faktycznie nie wyglądam jak wieloryb ;) Dwie panie powiedziały, że mam fajny brzuszek, bo cała jestem szczuplutka i tylko brzuszek wystaje :) Nie powiem, miło mi się zrobiło ;) Tobie pewnie też ;)