Dzisiaj odbyła się nasza pierwsza wizyta u ginekologa, który potwierdził ciążę :) Muszę się przyznać, że oboje z Twoim Tatusiem troszkę byliśmy zawiedzeni wizytą, chyba dlatego, że nie mogliśmy posłuchać serduszka (Tata to w ogóle na czas badania musiał opuścić gabinet), no i na usg było mało co widać ;) Tatuś to w ogóle zawiedziony był, że to nie sześcioraczki :D Lekarz był bardzo miły i ustalił nam datę porodu na 18 lutego. Muszę się teraz zapisać na kolejne badanie. Będzie badana przezierność karkowa, tak więc rośnij sobie zdrowo Maluszku, bo mam nadzieję, że wszystko będzie ok :) A wieczorkiem zrobiliśmy sobie jajecznicę z pomidorami i szczypiorkiem :) Chyba bardzo lubisz pomidory, bo smakują mi teraz jak nigdy ;)