Od wczoraj bolał mnie brzuszek... Do tego stopnia, że miałam problemy nawet z przewróceniem się z boku na bok :/ Stwierdziłam, że jak nadal będzie mnie tak bolał brzuszek, to nigdzie nie wychodzę (czyli nie idę na ćwiczenia do SR), tylko leżę i wypoczywam. No ale długo nie wytrzymałam tej bezczynności i oczywiście wybyłam na te ćwiczenia. Jak tam byłam, to się nawet ucieszyłam, że przyszłam, bo dostaliśmy prezenty :) Zyskalismy m. in. butelkę, próbki kosmetyków, kupony rabatowe na ubranka no i prasę dla kobiet w ciąży :)
Ale jak weszłam do domu i znowu poczułam ból, to już nie do końca byłam zadowolona ze swojej decyzji :/ wieczorem dosłownie popłakałam się, bo nie wiedziałam, co się dzieje... Ty cały czas kopałeś i tylko to mnie pocieszało. Podjęliśmy decyzję z Tatusiem, że jeśli rano znowu bedę czuła ból, to pojedziemy do szpitala.