Gratulacje!!!spokojnej i lekkiej ciazy...
28dc. Od kilku dni naprzemienne kłuły mnie jajniki, a w czwartek czułam metaliczny posmak w ustach. Niby to oznaki ciąży... Kupiłam test i przez cały dzień nie mogłam się doczekać, kiedy go zrobię. Niestety trzeba jechać do drugiej pracy... W Morawicy przyznałam się, że od września nie będę tam pracowała. Iwona spytała tylko, czy jestem w ciąży :) Nie wygadałam się, że właśnie miałam robić test ;) Jak tylko przyszłam do domu, to go zrobiłam. Wiedziałam jaki będzie wynik :) II kreski!!!! Test włożyłam do ozdobnej torebeczki i poszłam do Twojego Tatusia. Ponieważ 30 czerwca ma urodziny, powiedziałam, że mam dla niego przedwczesny prezent i mam nadzieję, że się ucieszy. Zajrzał do torebeczki i zobaczył test. Uśmiechnął się :) A potem powiedział: "Nie wiem co mam powiedzieć" :) Chyba zabrakło mu słów :) Mi poleciały łezki, że w końcu się udało. Potem było obejmowanie i całowanie brzuszka :) Troszkę żałuję, że nie nagrałam tego wszystkiego potajemnie na dyktafon. Mielibyśmy wspaniałą pamiątkę tej cudownej chwili :) Ale najważniejsze, że ta chwila w końcu nastała, po kilku miesiącach starań. Kochanie strasznie się cieszymy, że będziesz z nami :)
Gratulacje!!!spokojnej i lekkiej ciazy...
gratuluję :)
szczęśliwych czterdziestu tygodni :) gratuluję
|
|