Dzisiaj tatuś opowiadał Ci bajeczkę o Czerwonym Kapturku. Ale się mama uśmiała! Takiej wersji jeszcze nie słyszała! W skrócie mogę Ci powiedzieć: „Czerwony Kapturek poszedł do babci, bo babcia rentę dostała, więc miał nadzieję. Że babcia „kopsnie” mu dychę i pójdzie na potańcówkę. Wziął jej parę jagodzianek i kilo kaszanki, bo babcia lubi jagodzianki z kaszanką. Szedł skrótem przez las i spotkał dzioda, co miał ksywkę Wilk. Wilk pomyślał widząc kapturka – pewnie babcia rentę dostała i Kapturek idzie do niej, żeby mu kopsnęła dychę. Pójdę przed Kapturkiem zjem babcie, wezmę rentę i jeszcze „opykam” Kapturka! I tak zrobił. Puka do babci i mówi: Babciu to ja listonosz, zapomniałem Ci dychę dorzucić do renty! Babcia wpuściła Wilka a ten cyk! Babcie do mikrofalówki, podgrzał ją (bo wilk nie lubi zimnego jedzenia) i połknął w całości. Myśli Wilk jak przechytrzyć Kapturka, otwiera szafę i zakłada babci stanik, barchanowe gacie i okularki. Przychodzi Kapturek i mówi do „babci”: - babciu, czemu masz takie duże oczy? – żeby Cię lepiej widzieć, - babciu, czemu masz takie wielkie uszy? – żeby Cię lepiej słyszeć, - babciu a czemu masz barchanowe gacie na lewą stronę? Wilk wyskoczył z łóżka cyk! Kapturka do mikrofali, podgrzał go i połknął w całości. W brzuchu babcia mówi do Kapturka: wiedziałam, że przyjdziesz pewnie po dychę, bo rentę wzięłam! Co my teraz zrobimy jak nas Wilk połknął? Kapturek mówi: nie bój się! Wyjął komóreczkę, wybił numer i dzwoni: Haloo, Borysek (Borysek jak wszyscy wiedzą pracował w leśnictwie z trzema kolegami i jeździł BMK-ą) wiesz, co, poszedłem sobie do babci, bo babcia rentkę dostała to pomyślałem, że mi kopsnie dychę na balangę, ale nas Wilk zjadł i jesteśmy u niego w brzuchu! Na co Borysek wziął kolegów, wsiadł w BMK-ę i pojechał do domu babci, gdzie spał Wilk. Rozcięli go koło tyłka, wyjęli babcie i Kapturka. Borysek widząc Kapturka mówi: Miałeś mi oddać dychę za ostatnią potańcówkę. Babcia mówi do Kapturka: widzę, że mi przyniosłeś jagodzianek i kaszankę to masz tu pietnastaka! Potem Wilkowi do brzucha wsadzili balaska i wrzucili go do rzeki, a co było dalej z Wilkiem to już inna bajka…
Tak jak każda bajka tak i ta się dobrze kończy.”