
Jakoś wcześniej się nad tym nie zastanawiałam, myślałam po prostu że urodzę i zwyczajnie po 2-3 dniach wrócę razem z dzieckiem do domu. Ale wyszło inaczej i teraz, gdy po ponad dwóch tygodniach w końcu będziemy mogli zabrać córkę do domu, trochę się martwię reakcji Zuzy. Ostatnio miała kiepski czas, ciągle jest u kogoś pod opieką, tak podrzucana do babć dzień w dzień, porozpadały nam się wszystkie rytuały i schematy, zrobiła sie trochę nadpobudliwa, nieostrożna, często bije mnie albo tatę ot tak, dla zabawy ;/ szczypie, klepie po głowie, itd. Poświęcamy jej tyle czasu ile możemy, ale to chyba za mało, prawdopodobnie nie będzie zadowolona z faktu, że nie będzie już jedynym oczkiem w głowie rodziców i mama nie zawsze będzie pod ręką. Macie jakieś rady jak przez to przebrnąć w miarę spokojnie i bezstresowo? Córka ma 17 msc...
Odpowiedzi


