
Kochane...mam taki oto problem, że 3 dni temu zauważyłam u Kacpra zaczerwienioną pupkę, myślę sobie, że może miał za długo pampersa i to nic innego jak klasyczne odparzenie. Potraktowałam je sudocremem( na co dzień przy zmianie pieluszki preferuję puder hipoalergiczny /mąkę ziemniaczaną i nic więcej)Wczoraj zobaczyłam, że skórka zrobiła się chropowata a jak się przyjrzałam były w miejscu zaczerwienienia małe krosteczki. Odstawiłam sudocrem i wzięłam bepanthen...wieczorem przy kąpaniu zauważyłam, że krosteczki w niektórych miejscach przekształciły się jakby w pęcherzyki, takie jakie mamy przy zbyt gwałtownym opaleniu, zanim zacznie schodzić skórka. Dziś faktycznie zaczęła się ona łuszczyć. I tu do Was pytanie. Jak powinnam teraz pielęgnować pupkę ? smarować którymś z wyżej wymienionych specyfików ? (posiadam jeszcze nivea SOS na podrażnioną skórę niemowląt) czy może nic nie stosować ? Wpadł mi do głowy pomysł z przemywaniem przegotowaną wodą... Puder teraz raczej i mąka odpadają... Raczej Go to nie boli, bo jak myję pupkę czy to po kupce, czy po siuśkach albo przy kąpieli, nie wzdryga się, nie płacze. Wgl. to jest normalne ? A może powinnam skontrolować to u pediatry ? Każda wskazówka będzie bardzo pomocna. Dodam, że Kacper ma 8 tygodni-jeżeli miałoby to jakieś znaczenie.
Odpowiedzi




