''Wypozyczenie'' brzucha? muella |
2014-02-14 11:38
|
vote-up

Dobre pytanie

Słabe pytanie

Szczegóły
vote-down

Co Wy myslicie na temat surogatek? Zgodzilybyscie sie kiedys wynjac swoj brzuszek dla swojej przyjaciolki, badz na odwrot-jesli same byscie byly w takiej sytuacji? Dodam, ze prawo jest takie, ze kobieta, ktora tylko nosi dzieciatko w swoim lonie ma do Niego pierwsza prawo zaraz po Ojcu dziecka, natomiast biologiczna matka od ktorej zostalo pobrane jajeczko po urodzeniu moze domagac sie jedynie praw do malenstwa- zakladajac, ze surogatka nie bedzie chciala oddac noworodka. Celowo nie zrobilam sondy, bo chcialabym byscie wyrazily swoje zdanie.

TAGI
Brak tagów, bądź pierwsza!

5

Odpowiedzi

(2014-02-14 11:58:23) cytuj
  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
sylwiag
nigdy bym się na to nie zgodziła, jak bym mogła oddać potem swoje własne dziecko? never
(2014-02-14 12:01:40) cytuj
  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
koniczynka87
Uważam, że prawo powinno zostać zmienione na korzyść rodzin korzystających z pomocy surogatek. Może wtedy nastolatki nie poddawałyby się tak mechanicznie aborcji... Może to by coś zmieniło. Ja jestem na TAK.
(2014-02-14 14:07:17) cytuj
  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
mimimi
Nie potepiam takich kobiet, decyduja sie zostac surogatkami z roznych przyczyn. Jesli o mnie chodzi, chyba nie dalabym rady oddac dziecka, instynkt macierzynski, przywiazanie do dziecka przez 9 miesiecy nie pozwolilyby mi na to... Ale pisze chyba bo nigdy w takiej sytuacji nie bylam. Teraz jestem nastawiona na to ze dziecko jest moje, nikomu go nie oddam ale gdybym od samego poczatku ciazy byla nastawiona ze ktos na to dziecko czeka, i jestem tylko inkubatorem dla niego moze byloby inaczej...?
(2014-02-14 22:02:23) cytuj
  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
kwiatuszek155
nigdy bym się na to nie zgodziła, jak bym mogła oddać potem swoje własne dziecko? never
Popieram, też sobie tego nie wyobrażam.

Podobne pytania