mamy nie wpuściłyśmy na trakt w ogóle :D

Dziewczyny po prostu muszę Wam to powiedzieć...zabobonów w ciąży ciąg dalszy:)
Chciałam sobie coś na ten temat poczytać w necie i trafiłam na fragment "Dzień dobry TVN" gdzie rozmawiano właśnie na ten temat z położnymi i jedna z nich mówiła, że w swojej praktyce odbierała poród kobiety, której rodzina wmówiła, że w ciąży nie wolno się myć, bo dziecko się w brzuchu utopi od nadmiaru wody.Że niby woda z kąpieli czy prysznica mogłaby się jej w jakiś magiczny sposób przesączyć do środka i zalać dziecko.Normalnie padłam...wyobrażacie sobie, że zdrowa na umyśle kobieta mogłaby zrezygnować z mycia na całe dziewięć miesięcy? Jeśli takich kobiet jest więcej to pozostaje tylko współczuć położnym, które odbierają te porody...;)