Fajnie piszesz ;)
Nie przejmuj się wymazem, też jestem nosicielką paciorkowca, na wstępie przy przyjęciu na oddział powtarzałam co chwila, ze muszę dostać antybiotykQQ a oni się na mnie patrzeli i mówili ze śmiechem WIEMY, BO TO BARDZO WAŻNE, ale dobrze, ze Pani tez o tym pamieta:) dostaniesz mega strzykawe antybiotyku w zyle i pojdziesz rodzic;) Głowa do gory, juz po tym nic Wam nie grozi :) Szerokosci i samych pieknych chwil!
Pozdrawiam.