Trzymam kciuki za Was :)
To taka szalona liczba zaczęła się... a ja nie wiem co robić skoro robić nic mi się nie da i w zasadzie coraz mniej chce. Jeszcze tylko piątek, sobota, niedziela, poniedziałek, nieprzespana noc i rańcem wtorek.. to już nie są miesiące, tygodnie, tylko dni do wskazania na palcach jednej dłoni. Potrzebuję snu i spokoju. Antoś jest teraz tak ruchliwy, że trudno mi w to uwierzyć - z miejscem przecież ma tam coraz gorzej. Swoją drogą ciekawa jestem ile teraz waży. Przekonam się we wtorek.
Farben też chyba już wysiada, takie psychiczne czekanie na nieuniknione, z wyznaczoną dokładnie datą. Niczym czasy kiedy czekaliśmy na jego egzaminy w Katowicach na duże pojazdy róznego rodzaju.
Zastanawiam się czy uda mi się ogarnąć temat domu przed wyjazdem, w sumie zaczęłam się zastanawiać jak chcę by chrzestna Marcelego mi pomagała ( zastępowała mnie w mioch czterech kątach) - na ilę chcę by gotowała? Pewnie na tyle, że Marceli uwielbia zupy, zwłaszcza te z kluchami i ciągle muszę jakieś wymyślać.
Spać mi się chce.
Dziś znów dostałam piękny prezent. Z Gdyni. Życia mi zabraknie żeby się odwdzięczyć...
A Marceli wstał o 5:30 i tak sobie darł się o nic na nic i po nic cały dzień. Tyle co odpoczęłam jak poszli na spacer z Farbenem.. a koło 16tej byłam na tyle zmęczona, że naprawdę puściłam mu Świnkę chudzinkę na JimJam i leżeliśmy i razem oglądaliśmy. Było przez chwilę cicho.
Nie wiem ile można ząbkować... starości chyba nie doczekam..
a świat się zmieni za pięć dni.
Komentarze
Wyświetlono: 1 - 10 z 11.
Zmieni... nieodwracalnie, ale jakze szczesliwie.
juz sie nie moge doczekac :)
bedzie dobrze :)

Powodzenia :)
tylko 5 dni i aż 5 dni :)
teraz czekam na dobre wieści!

powodzenia,trzymam kciuki

Matko bosko, Migren... 5dni! cudownie... za chwile Marcello bedzie sie tulil do mlodszego brata
za chwile bedziesz mama po raz drugi, za chwile beda kolejne z tych najwspanialszych chwil w zyciu... za chwile...
3mam mocno za cala Wasza 4ke nie martw sie tak bardzo... wszystkie bedzie dobrze... zobaczysz...

a ja ciagle nie moge uwierzyć, ze Twoja ciąża dobiega już końca, jak ten czas zasuwa! i jak długo ja już tu jestem....kawał życia z wami i waszymi postami...tx
a Tobie Migreno życzę, zeby to czekanie szybko zleciało i żebyś za tydzień (no może z hakiem) pisała już do nas z domku jak to wspaniale być całą czwórką

40. Wow jeszcze tydzień temu czytałam, ze czekasz na męza żeby go poinformować bo chyba jestes w ciąży a tu już 40.
Powodzenia i czekamy na Antośka :)

Czekam z Wami...
