Właśnie wróciłam od lekarza i wiecie co znowu mam nadzieje że bedzie ok. Powiedziałam jej że hcg troche spadło a ona mi na to ze takie spadki się mogą zdarzyć i pytała czy ta ciąża byla potwierdzona na usg a ja ze nie. Wchodze na fotel bada i mówi no to teraz usg patrzy w monitor i mówi w jamie widać pęcherzyk chyba nie dawno się zagnieździł ja na nią oczy a ona mówi że wielkość wskazuje na 4 tygodnie ale trudno na razie określić bo nie regularnie miesiączkuje. lekarka przepisała mi duphaston i fraxiparine w zastrzykach a ja nie znosze jak mnie kłują :( No ale jakoś to przetrwam. Najważniejsze że nie zostalam spisana na straty ze tak powiem. Uśmiech ponownie zagoscił na mojej twarzy. No więc w aptece zostawiłam lekką ręką 100 zl. mam brac 2-wie tabletki foliku 2x dziennie duphaston i 1x dziennie te zastrzyki. Za 2-wa tygodnie wszytsko się wyjaśni także kobietki trzymajcie kciuki. A tym czasem przedemna 2-wa tygonie nadzieji przemieszanych ze strachem. Dobrze ze zmienilam lekarza bo tamten bez zastanowienia i zrobienia usg wysłal by mnie pod nóż czy jakąś ssawke czy jeszcze jakieś inne dziadostwo.....
Komentarze
Wyświetlono: 11 - 16 z 16.
Boze Kochany!!! zobacz co by sie stalo gdybys bez zastanowienia poszla do szpitala...choc ja sadze ze tam tez by Ci zrobili jakies badania... no nic niewazne juz :)
Strasznie sie ciesze :) i dalej trzymam kciuki zeby wszystko bylo dobrze,dbaj o siebie a za dwa tyg zobaczysz bijace serduszko swojego dzieciatka :)
A mówiłam że może tak być... trzyma kciuki z całej siły :) Będzie dobrze :)
A USG to w takiej sytuacji podstawa!!!