Mąż ma rację :) nie przejmuj się na zapas. U mnie 2 lekarzy mówiło że mam cykle bezowulacyjne. Co byłam u lekarza to był bezowulacyjny. Masakra już się bałam że dzidzi nie będę mogła mieć. Dostałam skierowanie na badania hormonów do szpitala i okazało się że mam hiperprolaktynemię.. leczyłam się bromergonem ale tylko przez msc. bo strasznie się źle czułam po tym. Odstawiłam to i jakoś zaniedbałam ten problem. Po roku nadal miałam te cykle a chcieliśmy się starać o dzidzię. Poszłam do lekarza i jakimś cudem okazało się że jestem w ciąży :) chociaż ten cykl w którym zaszłam też niby miał być bezowulacyjny :D
