
Czy są tu mamy, których dzieci nie lubią jeździć autem? Jeśli tak to proszę o wsparcie dotyczące tego, co zrobić z Bąblem...
...Młody zaciął się i nie chce autem jeździć. Ma niecałe 4 mc i jak tylko wsadzimy gościa do auta to zaczyna wrzeszczeć jak opętany. Wcześniej tak nie było...na zakupy, do szczepienia-wszędzie jechało się autem i syn był grzeczny...spał w trasie właściwie... nie wiem co mu się odmieniło, ale nie wiem też co z tym zrobić. Kurde - nawet na zakupy nie da się jechać, bo Młody wrzeszczy bez opamiętania i w efekcie ślęczę w domu jak kołek, bo wyjść się nie da... Przyznam, że trochę mnie to irytuje, bo z wózkiem też jest na nie. I nie chodzi o to, że nauczony na rekach... często gęsto Młody leży wśród zabawek i raczej leżenie nie sprawia mu większych problemów. Po prostu żadne wyjścia z nim (czy samochodowe, czy wózkowe) nie wchodzą w grę z powodu jego histerii:/ a że tak powiem... ileż w domu można siedzieć...
aha i dodam, że nie jest to też kwestia fotelika, bo w nim w domu siedzi - więc jest obyty z tematem.
Czy któraś z Mam tak miała? I jak sobie poradziła?
Odpowiedzi



