
Czy Wasze maluchy z chęcią bawiły się gryzakami? A może wolały "gryźć" inne rzeczy? Pytanie brzmi dość dziwnie, ale chodzi o to, że moja córa zamiast ciamkać sobie gryzaka, bierze do buźki wszystko inne, np. leżąc na pościeli wpycha sobie róg kołderki do buzi, zdejmuje skarpetki z nóżek i tak je ślini że aż z nich kapie;P, szarpie mnie za sweter i też pcha do buźki, ostatnio moje włosy przemieliła w paszczy jak się do mnie przytulała, a jak usiadłam obok niej to zaczęła ślinić moje kolano:O, jak tylko cokolwiek znajdzie się w pobliżu (pilot, telefon, poduszka, moje włosy, ręce, maskotki itp.) jej rączek od razu ląduje i buzi, a gryzaczki mogą nie istnieć:( Mała ma 6,5 m-ca i wiem, że dziąsła ją swędzą ale po to są gryzaczki żeby je sobie masowała:P
Odpowiedzi




