Juz mam dość tej sytuacji... nowata |
2018-07-20 17:26
|
vote-up

Dobre pytanie

Słabe pytanie

Szczegóły
vote-down

Maż od kwietnia ma jakis ważny projekt w pracy... nadgodziny, praca w domu, czasami praca w weekendy....a czasami piwko po z kolegami. No bo sie odstresowac muszą. Jestem wyrozumiala, pozwalam, poświęcam się. Siedzę z dziecmi w domu, caly czas ja... nawet jak jest w domu to szczyt jego obowiazków to wynieść śmieci i skosic trawę.
Wszystko rozumiem, przynajmniej sie staram , ale zaczyna mnie jedno wkurzac. Wieczne darcie mordy na dzieci. O gówno. Bo w kałuże wejdzie, bo za bardzo drepcze trawę.... i to wieczne oczekiwanie wdziecznosci od dzieci. 5 latka i 2 latka. I glupie zarty, ze niby tylko on zarabia a my wydajemy.
Nie mowcie mi zebym porozmawiala, bo rozmawiam. Pomoże na chwile. Nie mówcie, że ma ciężko w pracy, bo ja od pół roku nie miałam godziny ciszy i spokoju. Rzucilabym to wszystko w cholere i poszla w dal, ale dzieci mi szkoda. Marzylo mi sie 3, ale jakos chyba podziekuje. Po co:/
Czekam jeszcze, żeby młodszy poszedł do przedszkola. Pójdę do pracy, uniezaleznie sie. Bedzie czym wojowac.
Bleh...
Ale sie wyzaliłam, ale kto mnie lepiej zrozumie:(

TAGI
Brak tagów, bądź pierwsza!

7

Odpowiedzi

(2018-07-20 21:17:57) cytuj
  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
agawita
Rozumiem w 100%, może dasz radę gdzieś wyjechać z dziećmi tak żeby go nie widzieć przez jakiś czas i żeby sam sobie posiedział i wszystko przemyślał? Jakaś babcia na wsi czy cos?
No i rzeczywiście najlepiej iść samemu do pracy, nie mogłabym być uzależniona finansowo i żeby mnie jeszcze szantażował że to on zarabia...grrr :/
(2018-07-20 21:21:49) cytuj
  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
evvka84
U mnie to samo. Nawet dzieci mamy w tym samym wieku. Mezowi wolno wszystko a mi nic. Dzieci calymi dniami na niego czekaja a jak wraca to sapie się stale do nich. Poza wytarciem swojej dupy moj maz nie robi nic w domu. Mozna prosic spokojnie mozna sie drzec i wyklocac. Nic nie pomaga. Tez docinki ze on zarabia to on ma.Tez marzylo mi sie gdzie w glebi serca trzecie dziecko. Mam 2 synkow i brakuje mi coreczki. Ale czekam tylko az dzieci podrosna i zaczne zyc. Uwolnie sie z niewolni. Rozumie cie całkowicie .
(2018-07-20 22:02:56) cytuj
  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
aanita92
Moj starszak w grudniu konczy 5 lat mlodszy ma juz ponad 2 lata. Kloca sie bija. Dokuczaja mi i sobie nawzajem . Balagania, piszcza dra sie placza. Czesto wkurzam sie o byle co i tez ciagle sie dre... tez o byle co. Tatus tez ciagle zmeczony. Choc coraz czesciej siedzi z nimi a ja mam spokoj ale co z tego jak potem sa pretense ze ja z dziecmi nie siedze.
I tez czekam na przyszly rok jak mlodszy pojdzie do przedszkola i poznam nowych ludzi bede miala swoja zarobiona kase itp itd.
Brak mi cierpliwosci, wyrozumialosci. Chociaz przez ostatnie dni tyle negatywnych rzeczy wydarzylo sie w rodzinie ze staram sie cieszyc kazda chwila. Cieszyc sie ze mam zdrowe dzieci bo to ze sa takimi lobuzami to jeden z objawow ich zdrowia. Patrze jak wariuja ciapia sie blocie albo czym tam jeszcze i staram sie tym cieszyc.
(2018-07-20 23:27:19 - edytowano 2018-07-22 23:00:17) cytuj
  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
boszka89
.
(2018-07-20 23:42:41 - edytowano 2018-07-22 23:00:46) cytuj
  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
boszka89
.
(2018-07-20 23:47:21) cytuj
  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
boszka89
Rozumiem w 100%, może dasz radę gdzieś wyjechać z dziećmi tak żeby go nie widzieć przez jakiś czas i żeby sam sobie posiedział i wszystko przemyślał? Jakaś babcia na wsi czy cos?
No i rzeczywiście najlepiej iść samemu do pracy, nie mogłabym być uzależniona finansowo i żeby mnie jeszcze szantażował że to on zarabia...grrr :/
Wiesz Agawita masz rację z tym wyjazdem. 2-3noce poza domem już dają oddech. A z.tą pracą to dobrze jest być niezależnym finansowo ale czasem są takie etapy w życiu że się nie da..
(2018-07-21 23:23:11) cytuj
  • żądna wiedzy
  • pomocna
  • aktywistka
  • blogerka
  • dokumentalistka
  • doświadczona
aicik
Moze ten projekt to tylko wymowka ...bo uwazam ze jesli byloby wszystko ok to inaczej by sie wdomu zachowywal.. Czesc z tego co napisalas przypomina mi moja sytuacjezwlasZcza jesli chodzi o finanse ale tak nie moze byc...wd prawa i wogole w malzenstwie pieniadze sa wsplnei niedaj sobie wmowic inaczej..ty robisz w domu tyle ...moze docenu twoj trud gsy pojdziesz dopracy moze nie, ale jesli nie postawisz sprawy jasno i jesli sie nie bedzie poczuwal do wspoldIelenia obowiazkow i opieki nad dziecmi to nadal bedzie miedzy wami nie dobrze...czasami trzeba facetowi troszke oczy otworzyc..

Podobne pytania