I z tej okazji na urodziny dostałam od ludzi z pracy taką łyżkę i nazwali ją " Power chochla Irena" :)

Dzisiaj to śnił mi się chleb z rodzynkami o ile takowy istnieje. Kiedyś mi się śniło, że gonią mnie dinozaury, kiedyś, że rekiny na nogach. Ale najgłupsze było to jak mi się średnio co drugi dzień śnił koniec świata.