U nas gondola się sprawdziła, nie wyobrażam sobie wozić dziecka w spacerówce bo nawet przy najmniejszym pochyleniu małe dziecko po prostu zjeżdża. A co do noszenia w chuście - raz na jakiś czas owszem, ale jakbym miała nosić młodego codziennie na spacer to wysiadłby mi kręgosłup. Jakby dziecko faktycznie odmawiało jeżdżenia w wózku to chusta czy nosidełko jest rozwiązaniem. Ale.... wśród znajomych mojej mamy zdarzył się taki przypadek, że dziecko, które było noszone wyłącznie w chuście miało zaburzony rozwój. Jego świat zamykał się na bliskości ciała mamy, a dziecko powinno obserwować i poznawać świat.
2012-08-03 19:48
|
wiecie co ja nie mam gondoli uwazam ze to bez sensu tym bardziej ze mam kolyske mam maxi cosy i to mi wystarczy a wy co o tym sadzicie prosze o normalne odp :)
TAGI
Odpowiedzi
U nas gondola się sprawdziła, nie wyobrażam sobie wozić dziecka w spacerówce bo nawet przy najmniejszym pochyleniu małe dziecko po prostu zjeżdża. A co do noszenia w chuście - raz na jakiś czas owszem, ale jakbym miała nosić młodego codziennie na spacer to wysiadłby mi kręgosłup. Jakby dziecko faktycznie odmawiało jeżdżenia w wózku to chusta czy nosidełko jest rozwiązaniem. Ale.... wśród znajomych mojej mamy zdarzył się taki przypadek, że dziecko, które było noszone wyłącznie w chuście miało zaburzony rozwój. Jego świat zamykał się na bliskości ciała mamy, a dziecko powinno obserwować i poznawać świat.