A ja sama odsunelam sie od moich bezdzietnych kolezanek.Poprostu nudze sie w ich towarzystwie a one w moim pewnie tez.Poznalam nowe,swieze mamuski z ktorymi moge o pieluszkach,zupkach itp gadac calymi dniami a no i czasami umawiamy sie na wyjscia bez dzieci,ale sila rzeczy siadzac w barze przy drinku rozmawiamy tak czy siak tylko o dzieciach.
(2013-04-24 13:37:20)
cytuj
ja ci powiem tak ..od kiedy jestem w ciazy to dostaje niezla szkole zycia i to nie tylko w kwestii ''kolezanek'' docenilam osoby do ktorych mialam kiedys zal , przejechalam sie na tych za ktorych wskoczylabym wczesniej w ogien ... mialam przyjaciolke od piaskownicy przez jedna lawke w szkole po wspolne wejscie w doroslosc jak to mowila ''jestesmy (tzn.podobno bylysmy) jak siostry'' i co sie stalo? duzo w zyciu razem przeszlysmy zlego i dobrego ale zawsze razem , przyjazn jaka nie kazdemu, wydawalo sie zdarza ...zaszlam w ciaze i od 4 miesiaca nie zamienilam z nia slowa :) ...
(2013-04-24 15:33:01)
cytuj
ja czasami tez sie zastanawiam jak to jest... ale w moim przypadku to bardziej moje kolezanki sie odsunely ode mnie niz ja od nich... Przede wszystkim boli mnie jak np. byl dzien kobiet i zawsze gdzies wtedy wychodzilysmy - w tym roku one byly a mi nie powiedzily o spotkaniu boooo :D bo ja nie pije i pewne bede sie nudzic :D nawet gdy ja chce o czym pogadac innym niz ciaza i dziecko to one ciagle wracaja - a bo ty w ciazy, a gdzie ty pojdziesz zaraz ci nogo spuchna, nie bo sie dymu nawdychasz, a sory zapomnialam ze juz nie palisz :D i tak ciagle... a znowu dziewcyzny np ze szkoly rodzenia tez gadaja tylko o ciazy i o swoim stachu i o tym jak to bedzie nam ciezko :/ nie wiem sama, czasami wole isc do parku sama i czytac ksiazke niz ciagle sluchac ,,boze ja to bym sie na dziecko nie zdecydowala'. Dodam jeszcze ze w tym roku po raz pierwszy jedziemy na urlop sami (tylko z dzieckiem) :D