(2009-04-01 11:13)
zgłoś nadużycie

Ale poród był szybciutki, pojechałam na izbę i było już pełne rozwarcie, na porodówce spedziłam tylko godzinę. Obylo się bez nacięć, pęknięć, szyć i czyszczeń. Siedziałysmy 6 dni w szpitalu, bo mała ma żółaczkę, ale juz jesteśmy szczęśliwie w domku :)))
|