A własnie jej miałam pisać, że u mnie się też zaczyna :D Ha!
Przekażę jej ;)

Dziewczyny, muszę Wam napisać, bo dostałam pozwolenie, a sama jestem mocno podekscytowana tym faktem.
Nasza kochana Kamilka właśnie chodzi po korytarzu szpitalnym z skurczami krzyżowymi. A więc Aleksander będzie z nami już niebawem!
Trzymajcie razem ze mną mocno za nią kciuki, oby jej gładko poszło i niech już się tulą do siebie :)