
Od 4 rano cos sie zaczeło dziac skurcze co godz co pol byłam o 7 u połoznej na kontroli tetna małej i ok. mowiłam ze mam skurcze ale bardzo niereg. od 8:30 zaczełam zapisywac najpierw były co 10-7 min. potem co 5 ale znow za chwile co 8 itd. i od ok 11 do 12 miałam przez godz co 5 min. juz chciałam dzwonic po męża ktory ma 5 min z pracy dlatego tez nie musze dzwonic od razu, ale znow sie rozregulowało.. wziełam kąpiel wszytsko przyszykowałam i ciagle zapisuje ale ciagle skurcze mam co 5 potem co 7 potem znow co 4 min. maz pracuuje do 16 ok 16:10 jest w domu. czekac na niego jeszcze ponad godzine? jechac juz? skurcze trwaja jakies 10-15 sek. i ciagle nieregularnie.. do szpitala mamy 20 min drogi "na spokojnie". juz tyle to trwa ze jak dłuzej nie ma skurczy to juz mysle o nie znowu falszywy alarm.. ale sie pojawia nie sa rzadziej nigdy niz co 8-9 min
Odpowiedzi






