Ja też nie raz obrywam od mojego dziecka,ale jak pisze Tracy Fogg (Język niemowląt) dana sytuacja nie powinna się zdarzyć więcej niż raz jeśli wyrazimy swoje z tego powodu niezadowolenie, a do tego wcale nie trzeba udawać płaczu. (choć muszę przyznać, , że czasami chciałoby się płakać i to nie udawanie), ale istotnie takie sytuacje raczej się nie powtarzają
2011-04-29 19:13
|
Ostatnio mnie zastanawia jedna sprawa i licze,ze wyjasnicie mi to.
są dzieci takie powyzej poltora roku ktore lubią swoich rodzicow bić. a zeby pokazac dziecku,ze nie wolno to zazwyczaj rodzic udaje,ze placze i wtedy dziecko przytula się.
Dlaczego dzieci biją? skąd to się bierze? kazde dziecko takie cos robi?
Pytanie moze glupie, banalne ale jak widzę jak dzieciaki znajomych biją je to raz,ze mnie krew zalewa a dwa zastanawiam się dlaczego one to robią.
Odpowiedzi
Ja też nie raz obrywam od mojego dziecka,ale jak pisze Tracy Fogg (Język niemowląt) dana sytuacja nie powinna się zdarzyć więcej niż raz jeśli wyrazimy swoje z tego powodu niezadowolenie, a do tego wcale nie trzeba udawać płaczu. (choć muszę przyznać, , że czasami chciałoby się płakać i to nie udawanie), ale istotnie takie sytuacje raczej się nie powtarzają
mnie nie bije (jeszcze...), jedynie dla zabawy klepie mnie po dekolcie. albo wykręca mi nos i wkłada palce do oczu, ale to raczej go nie bawi...
jedna z dziewczyn napisała kiedyś, żeby spróbować zrobić dziecku to samo, co ono nam robi, ale ze śmiechem, żeby nie reagować gniewem czy płaczem, bo dzieci często na "nie wolno" reagują jak na płachtę na byka. na złość reagują złością. tylko potraktować to jak zabawę. ja tak zaczęłam robić jak Marcin, tyle że z mniejszą siłą, ale jednak żeby go trochę zabolało i mały reaguje zdziwieniem, dezorientacją i wcale go to nie bawi. i przestaje na tą chwilę mnie klepać czy wydłubywać oczy.
Nie jest to latwe,wiem o tym bardzo dobrze...Caly czas walcze,bo od czasu do czasu sprawdza,czy ta granica nie przesunela sie w jej strone;)