miałam w czasach przedszkolnych i wtedy nafta + szperanie po włosach .... to były ciężkie czasy, bo weź tu usiedź jak na dworze koleżanki

miałam w czasach przedszkolnych i wtedy nafta + szperanie po włosach .... to były ciężkie czasy, bo weź tu usiedź jak na dworze koleżanki
Nie miałam. Nie znam nikogo kto by miał.
Ale słyszałam, że to popularne. Jakoś nie w moim otoczeniu.
o jezu w dzieciństwie to miałam chyba ze 3 razy zawsze jak gdzieś było można załapać to ja ją przynosiłam... to było straszne!! w aptece można kupić szampon na wszy ze specjalnym grzebykiem do wyczesywania po umyciu i wyczesaniu warto jeszcze przejżeć głowę
jeszcze nie ale mieszkam w Uk i tutaj to popularna przypadłośc dzieci ...
Na koloniach złapałam
miałam w przedszkolu :)
kiedyś z kolonii przywiozłam, ale mama kupiła jakąś taką płukankę w aptece i od razu poszło wszystko..tylko tzw "gnidy" trzeba było wyczesać, to i mamuśka chyba ze 2 dni z moimi kudłami się męczyła...pamiętam jak wtedy beczałam, bo to po pare godzin siedzenia bez ruchu...i mama też ze mną beczała...heh ale wspomnienie :)
a kiedy przestała swędzieć głowa po kuracji ???
jak mieszkałam w UK to moje rodzeństwo przyniosło ze szkoły , ponoć cała szkoła tym była zarazona....