Jw - było identycznie
chciałabym by mała nas odwiedziła tylko jest jeden problem boje sie ze ona nie bedzie chciala wyjsc i bedzie ryk. no i maz musi dojechac 30 minut autem a boje sie ze cala powrotna droge bedzie mu sie darła. jak myślicie lepiej by nas odwiedziła czy dopiero w domku zobaczy braciszka??
Odpowiedzi
TAKNikt jeszcze nie głosował |
NIE |
Komentarze
Wyświetlono: 1 - 9 z 9.
Większość szpitali przestrzega surowo procedury nie wpuszczania takich małych dzieci na oddział ginekologiczno-położniczy, z prostej przyczyny. Raz, że tam odchodzą różne dźwięki z porodówki;p a dwa że takie dziecko łatwo przynosi infekcje z przedszkola, żłobka itd. a jakby na to nie patrzeć noworodki łatwo łapią wszelkie choróbska, szczególnie niską odporność mają w pierwszych tyg.
A poza tym, tak jak piszesz, córunia jak Cię zobaczy to może nie chcieć tak łatwo oddalić się od Ciebie znów i podniesie larum, zbędne Twojemu mężowi w drodze powrotnej, bo będzie tylko utrudniała mu prowadzenie auta.
U nas też nie wpuszczają dzieci na porodówkę, a po za tym weź pod uwagę że może coś załapać od starszego dziecka, niech nawet dotknie ją brudną rączką ...a po za tym sądzę,że tak jak piszesz rozstanie będzie ją wiele kosztować.
no ma 19miesiecy. u nas dzieci wpuszczaja... no chyba bedzie lepiej jak zostanie chodz sobie nie wyobrazam rozlaki:(
Ja wolałam, żeby nie przychodziła, bo wiedziałam, że nie wyjdzie i bedzie płacz. Oczywiście ta rozłąka bardzo mnie bolała, ale lepiej dla wszystkich było jak zobaczyła braciszka dopiero w domu
no chodzilo mi po porodzie u nas porodowka razem z poporodowa sala sa obok.
Moja córka ma 2 lata 3 misiące. Jeżeli wpuszczą, to mąż przyjedzie z córką. Nie sądzę, by miała płakać, że mama zostaje w spzitalu, a ona jedzie do domu. Najwyżej powiem, że idę do pracy ;) - dla niej to jest bardzo zrozumiałe, że rodzice chodża do pracy i zobaczymy się w domu. Z tymi zarazkami bym nie przesadzała ;) Przecież w domu nie odizoluję noworodka od siostry ;) Zresztą odwiedzający dorośli swoje też wnoszą.
Hmm, nie wiem... Ja jestem starszą siostrą, ale w tamtych czasach ('93) nie wpuszczali nikogo na porodówkę, także nie odpowiem. Nie wiem jak jest teraz, ale wydaje mi się, że raczej jak już urodzisz, to ewentualnie do sali po porodowej:)
I mała na pewno nie będzie płakać:) Będzie zainteresowana otoczeniem;P