W czystości trzeba wychowywac-ale bez przesady zeby co 2 tyg prac maskotki lub co tydzien posciel zmieniac-dla mnie to chore:D ;)
...że niektóre rzeczy są siedliskiem kurzu juz dawno chcialam zadac to pytanie a dzis mnie natchnęło. Czemu wiekszosc chce wychowywac dzieci w sterylnych warunkach? Przeciez dziecko nie uodparnia sie, a powinno. U mnie w rodzinie kilka lat temu tak ciotka wychowywala dzieciaki potem co chwile chorowały. Wiec nie przesadzajmy z niektorymi stwierdzeniami ze siedlisko kurzu itd. Bo nie sadze by nasze mamy zmienialy posciel 1 raz w tyg. by praly maskotki 1 na 2 tyg. itd bo nie bylo ani mozliwosci ani warunkow. Moge sie mylic ale w takim razie prosze o nakierowanie mnie...:)
Pozatym pytanie brzmi ktora mama uwaza ze mam racje. tak /nie
Odpowiedzi
TAK |
NIENikt jeszcze nie głosował |
Komentarze
Wyświetlono: 1 - 10 z 10.
Ja nie byłam chowana sterylnie i dzięki temu żadko obecnie choruje, dlatego też swoje dziecko będę tak samo chować:)
zgadzam sie z antinua :)
Zgadzam się z pauliswaw:)) Sama nie byłam wychowywana tak i jestem okazem zdrowia, bardzo mało chorowałam, najcześciej zarażając się od innych. Dlatego uważam, że sterylne warunki są grubą przesadą. :)) Dziecko też potrzebuje jakies małej bakterii czy kurzy wtedy organizm sam się uodparnia. :))
zgadzam się, żeby nie przesadzać, aczkolwiek ja pościel zmieniam co tydzień, co półtorej :) nie wyobrażam sobie zmienić naszą posciel, a małemu nie, przecież on też się poci podczas snu, czasem się gdzieś uleje, kapnie mleko, herbatka.. poza tym ja uwielbiam zasypiać w świeżej, pachnącej pościeli i mój maluch też lepiej śpi jak jest świeża.
Za to nie jestem za częstym praniem maskotek, sterylnym przechowywaniem zabawek itp. To że zabawka leżała na podłodze a za chwilę wylądowała u małego w buzi zupełnie mi nie przeszkadza, bo jak to się mówi-jak dziecko nie zje bakterii, to bakterie zjedzą dziecko!
Ale ogólnie lubię mieć czysto i nie uważam że to źle :)
co cię nie zabije to cię wzmocni ;p ale ja i tak lubię często prać pościel bo strasznie fajnie się spi w takiej pachnącej i nie lubię zapachu potu bo zaraz mi duszno ;)
dobra posciel posciela ja tez lepiej spie pod swieza no ale bez przesady. Ale dobrze wiedziec ze nie kazda chce miec dzieciaka chowanego w warunkach sterylnych a i kurz jest wszedzie nawet pod lozkiem :)
o boże, od razu mi się przypomina taka jedna pani (teściowa mojego brata) który przy dziecku w maseczce chodziła (tak, takiej jak chirurgowie przy operacji :D) żeby go niczym nie zarazić i każdą zabawkę wyparzała w gorącej wodzie albo prała :PP chora babka!! Na moje wesele z dzieckiem im nie dała przyjść bo "tam dużo ludzi i jeszcze się od kogoś zarazi czymś" Boże, to jest już psychiczne chyba;) Mój brat ma niezłe cyrki z nią. Przez takie chowanie dziecko im będzie non stop chorować, i ja też na pewno nie bedę mojej córki w zupełnie sterylnych warunkach chować. Musi być jakaś rownowaga miedzy złym i o dobrymi bakteriami
Zgadzam sie calkowicie,ale tez przytocze inny powod tego ze wydaje ci sie ze wiekszosc mam tak dba o czystkosc,sterylnosc rzeczy dla dziecka,duzo osob tak mowi,pisze a tak nie robi wcale,poprostu boja sie opini innych ze moglyby byc uznane za gorsze mamy bo piora posciel raz na 3 tyg,miski raz na 2 tyg itd..Ja sama wylapalam takie osobniczki :) tutaj ze troszke mijaly sie w gadce,raz mowily tak a innym razem co innego.
Może przy drugim dziecku przejdzie;) moi rodzice tak przy mnie ze wszystkim panikowali, wyparzali wszystko co spadło na podłogę.... i w końcu się okazało, że ze względu na zbyt sterylne warunki miałam biegunkę od bakterii, na którą normalnie każdy człowiek jest odporny;) także mój młodszy brat był już traktowany normalnie i nic mu nie było:)
Ale jeśli chodzi o to, że pluszowe miśki, koce i inne rzeczy, których nie można przetrzeć szmatką - tak, są siedliskiem kurzu i warto by je raz na jakiś czas tak po prostu wyprać:)
Nie popadajmy w przesadę w drugą stronę:)