u mnie przy porodzie, przy obchodach studecni byli ale również nikt mnie o zdanie nie pytał, ale to był pierwszy poród ja wystraszona i nawet nie wiedziałam jak ta sytuacje przerwać:-(

ja mam rodzic w jaworznie.na obchodzie zawsze było dwóch studentów.czy przy waszym porodzie tez byli?wiem że kobieta rodząca ma prawo się nie zgodzić.czy wy też nie wyraziłyście zgody?
u mnie przy porodzie, przy obchodach studecni byli ale również nikt mnie o zdanie nie pytał, ale to był pierwszy poród ja wystraszona i nawet nie wiedziałam jak ta sytuacje przerwać:-(
jak moja mama mnie rodzila (30 lat temu) to miala cala bande na sali tak mi opowiadala. a ja sadze ze by mi to nie przeszkadzalo, niech se patrza i sie ucza byle dotykalala mnie odpowiednia osoba ktora wie co robic.