Nie zdązył dojechac;/ zadzwonilam do niego jak miałam 5 cm rozwracia gdy wchodził na sale po 35 minutach polozna akurat wynosiła mała i gdy spytał ją gdzie tu porodówka bo on do żony to ta przedstawiła mu córcie prawie zemdlał z wrażenia:):) Załuje ze go nie było i nie trzymał mnie za reke chodz momentami mysle ze by zemdlał:)
