przynajmniej nic o tym nie wiem:) ale niech ma tysiącpięćsetdwadziewięćset jak dla mnie :P


Odpowiedzi
TAK |
NIE |
Komentarze
Wyświetlono: 1 - 10 z 38.
Cokolwiek i kogokolwiek rozumiemy pod pojęciem "wirtualna koleżanka" -nie.Żadne z nas nie ma FB ani NK ani nic takiego,a on w necie to motoAllegro tylko przegląda :)

Np. poznaną koleżankę na sympatii...jeszcze zanim my się poznaliśmy...gadają o wszystkim, żalą się...już nie wspomnę, że obrabiają mi tyłek :)

Zgadzam się z Kamilą

nie licząc TRAVIANa (o ile jest płci żeńskiej), to nie... :D

Ja bym mu kur.. dała koleżankę...

Ja bym mu dała wirtualną koleżankę hahahaha.... Mój ma kolegów, realnych. A internet jest mu potrzebny to sprawdzania polskiej prasy, wiadomości sportowych i motoryzacyjnych. Nie ma czasu na takie głupoty. Może porozmawiaj ze swoim... wydaje mi się że powinien w pierwszej kolejności dzielić się wszystkim z Tobą a nie z jakąś koleżanką w necie...
ja bym mu kierwa dala kolezanke z neta kopa na rozped

No niech tylko spróbuje albo bym się dowiedziała o jakiejś koleżance. Szybko by zobaczył jak pakuję siebie i dziecko. Na szczęście nie ma takiej koleżanki ;)

wiesz co mój na pewno ma ale przyznać się nie chce, skąd to wiem ? bo ostatnio się dziwnie zachowuje ...
Ale jak się dowiem, że na 100% ma to nie wiem co mu zrobie.. ;D
